Bardzo ciekawy patent na zarabianie pieniędzy wypracowało sobie dwóch młodych chłopaków z okolic #bydgoszcz Otóż wertowali oni plany zagospodarowania przestrzennego szukając na nich żwirowni. Następnie jechali na miejsce i sprawdzali, jakie działki leżą obok takiego wyrobiska i czy nie wychodzi ono poza tzw. pas ochronny. Jeśli okazało się, że pas ochronny (6 metrów zgodnie z rozporządzeniem PN-G-02100:1996) został gdzieś naruszony, to ustalali właściciela działki i składali mu propozycję kupna –
Czasem dziwi mnie indolencja służb w wyłapywaniu już na starcie osób potencjalnie zaangażowanych w karuzele VAT-owskie. Weźmy chociażby popularnych prezesów – słupów. Wielu z nich to ludzie z marginesu, bezdomni, bezrobotni itd., którzy wkrótce po otwarciu spółki z o.o. wystawiają faktury na setki tysięcy – ba, na miliony nawet. Wcale to nie jest podejrzane, nic a nic...
A przecież można by stworzyć jakiś system prewencyjny, który już np. na etapie składania wpisu
@grafikulus: co to pomysłu systemu prewencyjnego to nie wydaje mi sie, żeby takie rozwiązanie było konstytucyjne - z faktu ze ktoś korzysta z opieki społecznej albo jest bezrobotny wyprowadzasz podejrzenie, ze może być potencjalnym przestępca. Wątpię czy takie stygmatyzowanie byłoby usprawiedliwione
@grafikulus: trochę mylisz pojęcia - do rejestru jesteś wpisywany jak popełniłeś przestępstwo / wykroczenie. Wyroki są jawne, więc i rejestr jest publiczny. Po określonym czasie następuje zatarcie skazania.
Natomiast podejrzewanie ludzi o bycie przestępcą, bo ktoś jest bezdomny lub bezrobotny (co póki co nie jest penalizowane) to takie myślenie "każdy pijak to złodziej"
Ci pośrednicy nieruchomości to są jednak ..uje czasami... Dziś na ten przykład koleżanka z #pracbaza poprosiła mnie, żebym ją podrzucił na oglądanie mieszkania do wynajęcia, bo jej się akurat auto popsuło. No to jedziemy na drugi koniec #torun , trzeba sobie pomagać wszak. Przyjeżdżamy na miejsce, całkiem fajne mieszkanie 3-pokojowe, cena przystępna - koleżanka zadowolona już chce umowę podpisywać, a wtem: "Ale jeszcze taki drobny szczegół, zapomniałem na
@grafikulus: Skąd ja to znam. Kiedyś w imieniu wujka poszedłem obejrzeć jedno mieszkanie we Wrocławiu (miał tam mieszkać kuzyn z kolegami). Przychodzę, oglądam, niby w porządku (jak na mieszkanie studenckie). Cena nie odbiegająca od normy. Na koniec zapytałem, czy jest jeszcze coś, co powinienem o tym mieszkaniu wiedzieć. Na to gość otwiera drzwi, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi, a moim oczom ukazuje się coś w rodzaju schowka na miotły.
VAT-owcowi złożono „propozycję nie do odrzucenia”, czyli "zawiasy" zamiast kary bezwzględnego więzienia i 500 tys. PLN mniej kary do zapłacenia za każdego ujawnionego członka karuzeli stojącego wyżej niż pospolity „słup”. Coś tak jakby VAT-owy świadek koronny trochę. Czy skorzystał z propozycji? No to już tajemnica.
@grafikulus: osoba będąca "w temacie" lub ktokolwiek majacy takie informacje musi być debilem, żeby o czymś takim pisac na stronie ze śmiesznymi obrazkami.
Zadłużona spółka z o.o. – jak ją wykorzystać do ugrania pieniędzy?
Swego czasu dość popularny był przekręt na „AAA zadłużoną spółkę z o.o. kupię”. W wielkim skrócie wyglądało to tak, że kupujący mamił sprzedającego (czyli właściciela zadłużonej spółki) rzekomą możliwością skutecznej ucieczki od długów, które wraz z przejęciem spółki przez nowy zarząd miały przejść właśnie na jego członków. Oczywiście była to tylko zarzutka i wierutna bzdura dająca dłużnikowi co najwyżej kilka miesięcy
Branża złomiarska była swego czasu swoistą Mekką VAT-owców, a mafie VAT-owskie zaciekle rywalizowały o wciągnięcie do współpracy każdego większego skupu złomu, który umożliwiał im robienie wałków. Walkę z tym procederem rozpoczęto już w 2011 roku, kiedy to weszła w życie ustawa wprowadzająca reverse change w handlu złomem. Sukces? No nie do końca, bo jak to zwykle bywa u nas z prawem, ktoś tam czegoś nie dopatrzył i okazało się, że przepisy nie
@grafikulus koło domu mojej babci, na głębokiej wsi, facet otworzył skup złomu. Jedna ulica a dookoła pola. Po roku wyburzył swój stary dom i postawił willę, zatrudnia sprzątaczkę, ogrodnika, czyściciela basenu itp. A na początku stał u niego właśnie taki kontener( ͡º͜ʖ͡º)
Kolega pracuje jako senior dev w software house. Na evencie firmowym pojawili się managerowie od kontrahenta ze Szwecji. No i tak wszyscy sobie popili i jeden z tych Szwedów pyta się kolegi: ej, a ile zarabiasz? Kolega na to, że jakieś 2500 Euro na miesiąc, a Szwed w śmiech i mówi, że to mniej, niż jego firma płaci software house'owi kolegi za jeden dzień pracy teamu 3 developerów. I tak się śmiał
@grafikulus: wielka tajemnica ze korporacje otwieraja oddzialy w polsce celem redukcji kosztow no a ja myslalem ze dlatego bo kraj piekny i wspanialy xDDD
inna sprawa ze za 10k w polsce pozyje sobie na dobrym poziomie a szwed musi miec 3x tyle :D
Tak, jest coś takiego, a mówiąc bardziej precyzyjnie to grupa kilku osób, które już od ładnych paru lat robią celowe bankructwa kontrolowanych przez siebie firm kurierskich. Temat poznałem dość dobrze jakiś czas temu, min. dlatego, że rozmawiałem szczerze ze znajomym, kto pracował w jednej z takich spółek na kierowniczym stanowisku, więc znał wiele rzeczy od środka. Jak wyglądał cały schemat działania w uproszczeniu?
Swego czasu, czyli ze 2 lata temu działała (dalej działa?) na rynku marka, która w mediach chwaliła się tym, że eksportuje energetyki do innych państw – i to kontenerami. Fajnie, bo kibicuję polskim przedsiębiorcom w zdobywaniu rynków w odległych krajach, ale nigdzie, w żadnych materiałach ani na Fejsbukach nie było jakichkolwiek zdjęć z transportu palet itd. czym często chwalą się podobne mniejsze firmy. Ok, to jeszcze nie
@jarezz: Folia sleeve to taka technologia stosowana do krótkich serii. Bierze się wypełnione puszki bez nadruku, nakłada na to pociętą folię termokurczliwą w odpowiednim kształcie, wkłada do specjalnego tunelu grzewczego i mamy gotowy energetyk z dowolnym logo. Stosunkowo prosta technologia, ale kompletnie nieopłacalna przy większych ilościach.
@Arrival: Powiem tak: na napojach na 90% na to Ferrari nie zarobił. Dlaczego? Otóż, jak już wspominałem, kluby są opanowane przez Red Bulla, który oprócz znanego brandu daje im liczne bonusy - darmowe lodówki i neony, darmowe partie towaru no i całkiem spore pieniądze - 5, 10, czasem 15 tys. PLN w gotówce za podpisanie umowy na wyłączność. Czasem sam się dziwię, jakim cudem Red Bullowi się to opłaca, bo
Temat bliski memu sercu z racji tego, że działałem w tej branży kilka ładnych lat (oczywiście zgodnie z prawem, nie inaczej). No i faktycznie, do niedawna jeszcze energetyki były to jedne z ulubionych towarów w karuzelach. Co więcej, takie "energole karuzelowe" znajdziecie czasem na półkach sklepów – głównie tych mniejszych, niezrzeszonych w żadnej sieci. Jak jednak rozpoznać potencjalne napoje VAT-owców? Jest kilka punktów charakterystycznych.
@XKXK: To akurat są "grubasy" mające min. sieć kasyn więc niekoniecznie muszą na VAT-ach zarabiać - może po prostu zrobili sobie napój dla fantazji albo żeby podbić ego, też możliwe.
źródło: comment_aW4mnYAGLWLLpiFZKsxG7qK2IgcZAkXM.jpg
Pobierz