@Nemorta: tylko do pracy lub na studia chodzi się żeby zarabiać lub się uczyć, a poznać kogoś można przy okazji. A tindera większość użytkowników zakłada żeby bzikać. Taka subtelna różnica... ( ͡°͜ʖ͡°)
@ziobro2: stare chińskie przysłowie mówi że żeby zadać dobre pytanie, trzeba znać przynajmniej połowę odpowiedzi. Zawsze pasujące dźwięki do danego akordu to te, z których ten akord się składa. To co możesz grać pomiędzy tymi dźwiękami zależy od tonacji, w jakiej jesteś. A umiejętne i świadome stosowanie niepasujących dźwięków też może dać ciekawe efekty. Żeby improwizować, trochę teorii trzeba ogarnąć. Niektórzy łapią to intuicyjnie, pewne rzeczy ogarniają na słuch, a
Jaki rodzaj gitary, akustyk czy klasyk polecicie bardziej żółtodziobowi, który zaczyna przygodę z gitarą? Chodzi mi struny (nylon/metal) oraz budowę instrumentu
@chianski: struny nylonowe maja mniejszy naciąg i mniej wbijają się w palce. Poza tym większość ludzi zaczyna od klasyka więc poleca klasyka na początek. Wg mnie to błąd, posłuchaj po prostu obu instrumentów i wybierz ten, którego brzmienie bardziej Ci się podoba. Od siebie poleciłbym akustyka. Klasyk jest dobry, jak chcesz postawić lewą nogę na podnóżku, oprzeć gitarę na lewym udzie i długimi, przypiłowanymi paznokciami grać Bacha albo Tarregę. A
Mając do czynienia z gitarą, czytając wywiady, pewnie słyszałeś stwierdzenie, że to, jak zabrzmi instrument, tak naprawdę mocno zależy od osoby, która na nim gra. Ale w jakim stopniu to rzeczywiście wpływa na brzmienie? Pewien YouTube'owy gitarzysta postanowił sprawdzić to w praktyce.
@dhMichu: miałem podobne wrażenia. Na jakiejś melodyjnej solówce byłoby słychać więcej subtelności, wibrato, frazowanie, artykulację itd. A tu dowalili przesteru i wszystko brzmi podobnie, bo niby czemu ma brzmieć inaczej?
Piszę anonimowo z przyczyn oczywistych ( ͡º͜ʖ͡º) Żyję/żyłem ze swoim różowym już od ponad 5 lat, ona pochodzi z dość biednej rodziny a ja powiedzmy ze średniej. Oboje studiowaliśmy na tej samej uczelni, oboje się tam poznaliśmy i zaczęliśmy od czasu być ze sobą. Przeżyliśmy razem naprawdę wiele zajebistych przygód, wiele nadawałoby się na książki. Różnica jest ta, że ja od w zasadzie studiów iż/mgr już pracowałem a ona byłą typem kujona.- czyt. tylko szkoła, nic więcej. Po studiach ja dostałem prace w dużej korpo ona zrobiła podypolomówkę. Gdy ja zarabiałem już konkretne pieniądze ona zaczynała swoją przygodę z pracą. Ogólnie nigdy nie miałem żadnych obiekcji z tego że ja utrzymuję "rodzinę". Czułem potrzebę budowania lepszego jutra. Życie biegło dalej, ogólnie raz lepiej raz gorzej. Suma summarum byliśmy szczęśliwi. Ale w czym tkwi szkopuł - ona jest po części muzykiem, tzn skończyła drugi stopień muzyka, dusza artysty pozostała (bla bla bla) + do tego dochodzą starzy po rozwodzie, mało hajsu i życie na 40 m2 z rodzeństwem. Buntowniczy styl życia (do czasu aż mnie poznała) i teoretyczna niezależność. Ja ogarniam rachunki, ja organizuje zakupy, ja gotuję, ja ją wszędzie zaworze, ona jest dla mnie wsparciem i czasem sprząta, k---a to brzmi trywialnie jak to piszę, ale dodaje też iskrę do mojego życia, gdzie ja bym tylko hajs zarabiał i grał na kompie, bo
@AnonimoweMirkoWyznania: z tego wstępu wynika, że tak trochę gardzisz tym swoim różowym. A na pewno czujesz się od niej lepszy. Niezbyt dobrze to wróży na przyszłość, pomijając to inbę, którą o-------s.
Murki spod tagu #gitara - Nohavica "Czarna dziura" - ma ktoś (albo może rozpisać) tabulaturę dla amatorskiego grajka (prowadząca gitara - to takie brzdąkanie ;) )? Google znajduje to ale mi się nie bałdzo zgadza https://play.riffstation.com/chords-tabs/jaromir-nohavica-czarna-dziura/OK6qpvQUKS0 (ale to może faktycznie to). Przy okazji pozdrowienia dla jedynego Mirka obserwującego tag #tabulatury ( ͡°͜ʖ͡°)
@Minieri: 5 obrońców w polu karnym, a król strzelców eliminacji MŚ niepilnowany sobie przyjmuje piłkę 5m od bramki. Ale rączki to wszyscy od razu podnoszą ( ͡°͜ʖ͡°)
Pewnie zabrzmi to jak #pasta ale aż dziw bierze że tak naprawdę to nie.
Gdy miałem 10 lat do klasy chodził ze mną Wiesiek. I nie byłoby w tym pewnie nic dziwnego gdyby nie fakt, że uczęszczał on do jednej klasy również z moją o 2 lata starszą siostrą, o 4 lata kumplem, oraz jego przygotowującym się już wtedy do matury bratem. Tak jest, Wiesław poległ w nierównym starciu z bezlitosnym systemem edukacji podstawówkowego Harvardu gdzieś po środku Podlasia i nie zdał siedem razy 4 klasy szkoły podstawowej. Ten sam z resztą nieludzki system skutecznie pozbawiał Wieśka możliwości osobistego rozwoju, poszerzania horyzontów i realizowania własnych pasji, ustawą o szkolnictwie skazując biedaka na katorgę uczęszczania do szkoły do momentu osiągnięcia pełnoletności.
Żeby było zabawniej, Wiechu należał do tych nastolatków, którzy bardzo szybko zaczęli dojrzewać, w związku z czym będąc już niemal pełnoletnim z pozostałymi chłopakami sięgaliśmy mu co najwyżej do krawędzi nabitej metalowymi osłonkami jednorazowych zapalniczek klapy ukradzionego z demobilu w Białymstoku plecaka typu „kostka”.
Wiechu należał do tych nastolatków, którzy bardzo szybko zaczęli dojrzewać, w związku z czym będąc już niemal pełnoletnim z pozostałymi chłopakami sięgaliśmy mu co najwyżej do krawędzi
jej kibole wyrzucili z pociągu Wieśka brata łamiąc obie nogi
Ale imiesłowy przysłówkowe to ty opanuj... #grammarnazi
Ścieżki gwiazd nad wulkanem Teide na Teneryfie. 3 godziny naświetlania. Saturacja zdjęcia została podniesiona w celu pokazania różnic w barwach gwiazd.
@namrab: dzięki! Jeszcze dwa pytania: jakie iso? I jak to jest że nie widać przerw w tych łukach? Po długim naświetlaniu aparat potrzebuje chwili na 'dojście do siebie'. Czas potrzebny na złożenie zdjęcia przez aparat jest krótszy niż minimalny czas potrzebny do zarejestrowania ruchu gwiazdy?
To dziwne uczucie, kiedy odrzucasz ofertę pracy w jednej z największych i najbardziej rozpoznawalnych firm w UK bo z szybkich wyliczeń wychodzi, że w porównaniu z obecną pracą będziesz miesięcznie w plecy ~£220 i 30h więcej spędzonych na dojazdach.
Wgl byłem dzisiaj w kościele na 8 bo bezsenność mocno i ksiądz walnął fajne kazanie. Mianowicie powiedział "Dzisiaj mamy kryzys męskości bo mężczyźni nie potrafią kochać. Bardziej się cenni spryt i coś tam niepamiętam". Ja się z tym zasadniczo zgadzam bo w oczach większości społeczeństwa fajny jest piłkarz który rucha dużo lasek, muzyk w kabriolecie z dziwkami czy nawet bluźniący seba spod budki z piwem niż miły tatuś który wyjdzie na spacer
@anymous_: skoro kryzys to rozumiem, że za dawnych czasów to było inaczej i kochający tatusiowie cieszyli się większym poważaniem niż sprytne alfy? Mitologizowanie przeszłości motzno. Poza tym, patrząc po moim otoczeniu, znajomi ktorzy mają dzieci i są zaangażowani w ojcostwo, opowiadają o różnych radościach z tym związanych, o tym jak spędzają czas z rodziną, wcale nie tracą na fajności, nie wiem dla kogo bluzniący Seba spod budki z piwem jest
@anymous_: nie napisałem, że znajomy znajomego, mam na myśli bardzo różnych ludzi, przekrój wiekowy 28-40+, o różnym wykształceniu, pozycjach zawodowych itp. W tym wieku Seby też mają dzieci, niektórzy nawet świadomie. Możesz to nazwać dowodem anegdotycznym, ale ciekawy jestem na jakiej podstawie stawiasz tezy o całym przekroju społeczeństwa? Kazania? Jak wg Ciebie dla większości społeczeństwa Seba spod budki z piwem jest fajniejszy niż szczęśliwy ojciec, to szkoda strzepić ryja.
Znajomy usiadł na gitarę da się wymienić pudło ? Albo sam tzw top?