Pytanie: jak radzisz sobie z korespondencją do poprzedniego lokatora (wspomniałeś że miał długi)?
Do mnie co jakiś czas przychodzi jakiś powiadomienie z sądu/pismo z Zusu itp. Ogólnie awiza wywalam, a listy wrzucam do zwrotu. Czytałam, że nie ma na to sposobu za bardzo. Pierwsze wezwanie do stawienia się w sądzie tego pana dłużnika nieźle mnie wystraszyło -











Ale niestety to trwa, bo na wszystko trzeba robić pierdyliard przetargów + dokumentację do tego - nie jest to prosta sprawa. Jak wifi ruszy za te kilka miesięcy to będzie sukces. SERIO.