Moj najcudowniejszy przyjaciel od 11 lat. Byl przy mnie gdy zdawałam maturę, rozstałam się z chłopakiem, wyjechałam na studia... Otwierał ze mną wymarzoną kawiarnię, dumnie nosił muchę w dniu mojego ślubu, a teraz cierpliwie znosi głaskanie mojej 2 letniej córki.
Dziś jedziemu do kardiologa, bo ma chore serduszko. Jest leczony od paru miesięcy, a wczoraj miał zapaść.
Trzymajcie kciuki za mojego małego,
























A odkąd byłem nastolatkiem nagle zdziwienie, że o niczym z nimi nie rozmawiam xD