Modernizm w urbanistyce to był piękny okres. Można było rysować niemal dowolne pomysły "usprawnienia ruchu" i była szansa na ich realizację. W takich okolicznościach powstał plan ogólny Poznania z 1966 roku. Zawierał korektę ulic i trasy tramwajowej na Rynku Wildeckim tak, aby biegła prostszym szlakiem i z mniejszą ilością łuków. Przy okazji chciano skasować trasę tramwajową na ulicy Górna Wilda. Z planu nic nie wyszło, a już 9 lat później pomysł wyparował
@hang_the_DJ: a czy istnieje jakaś górna granica, jakieś "widełki" tej opłaty za głupotę? Bo tu się zgadzamy, że kartka jest głupia. Ale czy jest wystarczającym powodem, żeby robić komuś rajdy na biznes i życie? Żeby zakładać sprawy sądowe i żądać ogromnych "odszkodowań" dla nie wiadomo kogo? A czy wybicie szyb, spalenie piekarni albo dwuletnia kara więzienia też byłaby według Ciebie "karą za głupotę"?
@hang_the_DJ: a żebyś wiedział, że powinniśmy się bać takich "kryształowych nocy", bo cała ta sytuacja pokazuje jak łatwo napuścić tłum na kogoś. "Ktoś wywiesił kartkę? -> Zniszczmy mu biznes i zgnębmy psychicznie." Mnie to przeraża. Może mam zbyt bogatą wyobraźnię, ale naprawdę potrafię sobie wyobrazić dużo gorsze lincze za drobne przewiny (albo wręcz wymyślone - obecna sytuacja medialna dobrze pokazuje, że można sobie powiedzieć cokolwiek, a potem zbierać plony) (
@hang_the_DJ: no i pewnie w mniejszym lub większym stopniu ich to dotknie. Tylko wiesz, nadal mamy na jednej szali drobny błąd, popełniony z głupoty/stresu, a na drugiej dorobek życia i środki utrzymania rodziny...
Mamy trudny czas i chyba nie ma sensu dokładać sobie wzajemnie cierpienia i złośliwości.
Pan Jezus spotkany na jednej z peruwiańskich dróg. Religijne obrazki i cytaty to częste ozdoby samochodów w Ameryce Południowej.
Pod wizerunkiem Jezusa widnieje napis "cómo sufres al verme pasar", co można przetłumaczyć mniej więcej jako "który cierpisz, gdy cię mijam". Pomyślałem, że to jakiś cytat z Biblii, dotyczący na przykład Chrystusa na krzyżu, spotykającego się z obojętnością mieszkańców Jerozolimy...
Jak się jednak okazało - nic bardziej mylnego. To jeden z popularnych tekstów, ozdabiających peruwiańskie
Raz w roku (dokładnie dziś) na Wyspach Zielonego Przylądka wybrzmiewa melodia... "Góralu, czy ci nie żal"!
Wyobraź sobie sytuację: jesteś 6 tysięcy kilometrów od domu, w małym afrykańskim kraiku. Idziesz wieczorem przez miasto ze świeżą papają w ręce (nie ma nic lepszego na kolację niż świeża papaja!), gdy nagle słyszysz znane ci dźwięki. Przyspieszasz kroku. Co to jest?! „Santa Lucia”? Jakaś ogólnoświatowa pieśń Maryjna? Nie, przecież to góral, który łzy rękawem ociera!
To już drugie dzisiaj znalezisko o pralkach, jakie weszło na główną z płomieniem... ( ͡°͜ʖ͡°)
A na serio: i strasznie, i pięknie. Strasznie - tu nie trzeba tłumaczyć. Pięknie - taką scenerię doceni chyba każdy miłośnik urbexów i opuszczonych miejsc...
@lays: Polacy mają Warszawę, bigos, żurek i flaczki - Maria Curie to w sumie też Polka. Jeździsz do nich na narty, znasz ich język, a potem łapiesz się na myśli, że ich szanujesz -> tak dosłownie ;)
Nowy Jork. Z jednej strony: wzór olbrzymiej metropolii i światowe centrum finansowe. Z drugiej: miasto, w którym posiadanie pralki to luksus. Jak ważny jest to problem, mieszkańcy przekonują się w trakcie epidemii.
@kotbehemoth: no w sumie dla całej kultury NY jest symbolem miasta/metropolii, i to już od ponad stu lat. OK, może w tych czasach blask Nowego Jorku nieco przygasa, ale przecież całe dziesięciolecia wszystkie wyobrażenia "miasta przyszłości" opierały się właśnie na tym mieście.
Co do Moniki, no ja myślę, że normalnie pranie kosztuje jakieś ułamki tej kwoty. Przecież proszek trzeba mieć swój, a energia elektryczna i woda to jakieś grosze.
@NarysujMiBaranka: może i kupisz pralkę za 500 dolców, ale jej nie zainstalujesz "na dziko" bez zgody właściciela mieszkania, bo dostaniesz karę pieniężną albo i wylecisz z budynku.
To rezultat zdjęciowy krótkiego spaceru po Wildzie ( #poznan ). Jednorazowe rękawiczki walają się WSZĘDZIE. Na trawnikach, na krzewach, na chodnikach. Kiedy zawieje wiatr, wzbijają się w powietrze i uderzają o samochody, o budynki, o przechodniów...
I to ma być bezpieczne? Jeśli na którejś z tych rękawiczek znalazł się #koronawirus to bez wiedzy dotychczasowego żywiciela roznosi się właśnie po połowie dzielnicy.
Poza tym specjaliści jasno mówią, że nieumiejętne korzystanie z
Według danych rynku księgarskiego, Europejczycy masowo wracają do lektury "Dżumy" Alberta Camusa. Popularnością cieszy się także "Miasto ślepców" portugalskiego noblisty José Saramago. Nie trzeba chyba dodawać, że obie książki traktują o epidemii...
A czy ktoś jeszcze pamięta o Brunonie Jasieńskim? W 1928 roku ten polski futurysta napisał jedną z najbardziej niezwykłych powieści katastroficzno-postapokaliptyczno-epidemicznych.
"Palę Paryż" jest książką wyjątkową, bo bardziej niż kondycję ludzkiej psychiki opisuje ruchy polityczne, dzielące zainfekowane dżumą miasto. Jedną dzielnicę
Cień wielkiej góry wkrótce padnie na opuszczoną wioskę Aranhas. Nic dziwnego, że mieszkańcy zdecydowali się stąd wyjechać - do tego oddalonego zakątka wyspy Santo Antão nie prowadzi żadna droga, zatem każdy kontakt z cywilizacją oznacza konieczność wielogodzinnego marszu.
"Aranha" to po portugalsku pająk. Bogata wyobraźnia podsuwa więc inne powody opuszczenia domów nad oceanem. Inwazja olbrzymich pająków w niewyobrażalnie pięknym, ale dzikim i niegościnnym krajobrazie? Brzmi fascynująco; niestety raczej mało realnie, bo na Wyspach
Książki na równi z lekami i żywnością? Francuski rząd rozważa dodanie księgarń do listy niezbędnych punktów usługowych, które pozostaną otwarte podczas pandemii koronawirusa.
To jedno z najmniejszych miast na świecie, w których zachował się system trolejbusowej komunikacji miejskiej. Przy drodze pasą się stada baranów, a zaraz za pętlą trolejbusu rozciągają się dzikie pustynne góry.
Jan Paweł II - Hetman Chrystusa, Poezje i dramaty Karola Wojtyły, książki o Żołnierzach Wyklętych, książkę Jana Żaryna (senator PiS) i oczywiście środki dla Lux Veritatis.
Warto jednak podkreślić, że sejm ogłosił 2020 Rokiem Jana Pawła II w związku z setną rocznicą urodzin Karola Wojtyły. W zeszłym roku w literaturze obchodziliśmy rok Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, a wcześniej - Zbigniewa Herberta. Za każdym razem spore środki finansowe szły na wydawnictwa związane z patronami tych lat.
Także informacja jest w części przesadzona - ja rozumiem, że można lubić albo nie lubić Kościoła, no ale finansowanie "Roku KogośTam" odbywa się od lat
@bigota: :O o kurde, to przepraszam. Musiały mi się programy pomylić, bo jestem pewien, że było sporo o jednym i drugim. Może z innych dotacji. W każdym razie przepraszam za błędny komentarz.
Edit: albo w sumie i nie, pisałem przecież ogólnie o środkach finansowych, a tych było dużo. Czy to z programu Literatura, czy z innych programów. No ale warto było doprecyzować.
Gdyby właścicielka tego samochodu, niejaka Maryla Rodowicz, nie pozbyła się go przed paroma dekadami, dzisiaj mógłby być wart co najmniej jeden występ na sylwestrowym koncercie w Zakopanem.
Pomarańczowe porsche 911 trafiło jednak do prywatnej kolekcji w Grodzisku Mazowieckim, gdzie dożyło swoich dni w stanie widocznym. Dziś pewnie golimy się nim przed poranną kawą.
W komentarzach wędrujące po Internetach zdjęcia najprawdopodobniej tego auta z lat świetności.
Najprawdopodobniej to właśnie ten samochód (można podejrzewać, że w latach 70-tych po polskich drogach nie jeździło zbyt wiele pomarańczowych porsche 911).
źródło: comment_1587116882bXrazhHwWudV63wQ486Kgk.jpg
Pobierz