Paniczny lęk kanclerz Niemiec przed psami (po tym jak została boleśnie pogryziona przez psa myśliwskiego podczas przejażdżki rowerowej) jest powszechnie znany, nie ma możliwości, żeby nie wiedziały o tym rosyjskie służby dyplomatyczne. Wpuszczenie psa podczas spotkania na szczycie było więc elementem gry psychologicznej, próbą zakłopotania, jeśli nie zastraszenia Merkel. „Nic o tym nie wiedziałem. Chciałem zrobić jej przyjemność
Paniczny lęk kanclerz Niemiec przed psami (po tym jak została boleśnie pogryziona przez psa myśliwskiego podczas przejażdżki rowerowej) jest powszechnie znany, nie ma możliwości, żeby nie wiedziały o tym rosyjskie służby dyplomatyczne. Wpuszczenie psa podczas spotkania na szczycie było więc elementem gry psychologicznej, próbą zakłopotania, jeśli nie zastraszenia Merkel. „Nic o tym nie wiedziałem. Chciałem zrobić jej przyjemność
źródło: comment_DwNgBCCPa4c9S272SF7TQRJyNXFosm4C.jpg
Pobierz


































( ͡° ʖ̯ ͡°)
źródło: comment_9igDm0g434Qz7NKFAWJPImG5q527EufJ.jpg
PobierzMam właśnie okazję obserwować "asymilację" chłopca autystycznego w klasie i o ile na początku roku szkolnego dzieci patrzyły na niego jak na dziwaka, to teraz razem z nim biegają wokół filaru, albo kręcą się wokół własnej osi przez pół przerwy ;)
Autyzm wysokofunkcjonujący z