Symboliczne dobijanie do 1000km w sierpniu, raz kręcenie się przy stadionie, drugi raz po szuterku wałami.
Były to chyba 2 najbardziej irytujące wypady w tym roku, głównie przez masę ludzi którzy nie ogarniają jak się zachować na ścieżkach. Jak to mówi różowa, chyba jestem przebodźcowany tłokiem na mieście (ostatnio kilka razy był poruszany temat na wykopie i tak, ja też jestem zdania, że we Wrocławiu















Luźna trasa po pracy po prawie dwutygodniowym odwyku rowerowym.
Ostatni tydzień pierwszy raz bawiłem się w żeglowanie na mazurach i nie jest to jednak mój świat, nie można nawet pozbierać kwadratów :D Dodatkowo mam chorobę lądową i po powrocie jeszcze dwa dni obraz mi falował, dzisiaj na szczęście już odpuściło.
Co do dzisiejszej jazdy to było strasznie dużo osób na chodnikach i DDRach, tak samo więcej niż przypuszczałem
źródło: comment_1663011140en8FU1FIaulKCZNMss1pZj.jpg
Pobierzźródło: comment_166301117000uDlV1ZKDnLq55uKIAUpY.jpg
Pobierz@ploki_juhy_rdeswa: W tej masce i goglach to pewnie nieźle potrafisz wystraszyć ludzi :D