Dzisiejsza trasa wokół Puszczy Kampinoskiej, to tzw. Duży Kampinos, czyli okrążenie całości. Kilka razy dojeżdżałem już na zachód do Żelazowej Woli, ale wciąż praktycznie powielałem trasę jadąc przez Brochów, a dziś zmodyfikowałem ją tylko trochę i zyskałem parę nowych kwadratów. Okazało się, że asfalt przy wale p-powodziowym sięga dalej na zachód niż myślałem. Zaczyna się za stadniną Dżygitówka. PS. Kotecek na Gassach Północy ma się dobrze. Max
@cult_of_luna: a żeby było zabawniej, to mam pana odważnego na Stravie. On nawet nie jechał tym chodnikiem, dopóki mu się czerwone na głównej drodze nie zapaliło (wtedy kiedy mi zielone na prostopadłej). Co za gnuj :D
@cult_of_luna: Zrób drugie konto na stravie i mu napisz komentarz, że miło będzie się widzieć podczas składania zeznań na policji za przejazd na czerwonym świetle ( ͡°͜ʖ͡°)
Pierwsze jazdy na rowerze od dwóch lat. W zeszłym roku miałem złamaną rękę i nie dałem rady jeździć, a w tym roku dopiero teraz przypomniałem sobie, że mam dwa kółka ;). Obiecuję nadrabiać straty ;)
Dzisiaj jakoś tak bez celu, powoziliśmy się po mieście. Najpierw córkę odwiozłem do babci bo ma parę dni wolnego od szkoły, potem spacerowym tempem wzdłuż Wisły...
Tradycyjnie... lody weszły ( chyba jestem dużym dzieckiem) kawa i śmieszne pieski na plaży. Przy okazji najpiękniejszą porą roku jest lato bo droga i jezdnia pośrodku lasu robią robotę. ᶘᵒᴥᵒᶅ
ps. dodaje jeszcze raz bo nie zdążyłem na kontrolę
Były leśne piachy, bruk, węzeł nad budowaną Trasą Kaszubską, ponad 500 m podjazdów i piękne odcinki ~30 km/h po kaszubskich asfaltach 乁(♥ʖ̯♥)ㄏ Wpadły też 2 #kwadraty.
Miałem jeszcze dopisać, że niestety nie wpay żadne pucharki na Stravie (choć było blisko na kilku segmentach). Pomorska łydka musi jeszcze potrenować :D
Pierwszy dzień rehabilitacji na szosie po urazie „zwichnięcie rzepki” czekałem na to dwa miesiące i pomino tylko 12km, cieszyłem się z jazdy jak dzieciak po komunii ;) Szkoda że kolano jeszcze pobolewa bo chciałoby się więcej (╥﹏╥)
Jakiś miesiąc temu urodził się kumplowi w głowie pomysł na coś dłuższego, plan był jechać pociągiem na Szczecin i wrócić niemiecką stroną przy Odrze na Głogów. Plan spoko, trasa wyrysowana, pociągi obczajone. Problem pojawił się dokładnie tydzień temu - okazało się że już na blisko tydzień przed wycieczką nie można było zarezerwować biletu na rower - wyprzedane i nara.
@Cymerek: a daj Pan spokój z tą sosną, niby nie uczula, a w powietrzu jest tego tyle, że aż oczy i nochal szczypie (╯︵╰,), przynajmniej tu gdzie kręcę między sosnowymi borami
Po sobotnim kręceniu odbyło się sobotnie picie. A po sobotnim piciu niedzielne jeżdżenie. Jako, że sobotnie picie miało związek z kawalerskim to trochę nam zajęło dojście do siebie i w trasę z @metaxy ruszyliśmy dopiero w Anioł Pański.
Trasę zrobiliśmy sobie ambitną i na 65km wyszło nam 1100 m w górę. Od samego startu dość ostro, bo garmin pokazywał nachylenia w okolicy 20%. Na trasie 4
Dzisiejsza trasa wokół Puszczy Kampinoskiej, to tzw. Duży Kampinos, czyli okrążenie całości. Kilka razy dojeżdżałem już na zachód do Żelazowej Woli, ale wciąż praktycznie powielałem trasę jadąc przez Brochów, a dziś zmodyfikowałem ją tylko trochę i zyskałem parę nowych kwadratów. Okazało się, że asfalt przy wale p-powodziowym sięga dalej na zachód niż myślałem. Zaczyna się za stadniną Dżygitówka.
PS. Kotecek na Gassach Północy ma się dobrze.
Max
źródło: comment_1653331506qJPFw6BYGg6wnnmWIRCIgS.jpg
Pobierzźródło: comment_1653331527n26ot7H5G49UeLo39KfhiJ.jpg
Pobierz