Jestem jedyną osobą przed setką, która uważa, że kanalizacja i bieżąca woda zabiły ducha przygody?
Kiedyś po każdym posiłku było losowanie: zatrucie, pasożyty czy jednak przeżyję do jutra. Człowiek musiał być czujny.
Dzisiaj ludzie myją ręce, płuczą warzywa i piją wodę bezpośrednio z kranu. Wszystko przewidywalne, żadnego charakteru.
Wygodniej, ale jakoś mniej ciekawie. Kiedy ostatnio słyszeliście o kimś, kto nabawił się czerwonki po zwykłym obiedzie?
W sumie niby nikt nie zabrania czerpać
Kiedyś po każdym posiłku było losowanie: zatrucie, pasożyty czy jednak przeżyję do jutra. Człowiek musiał być czujny.
Dzisiaj ludzie myją ręce, płuczą warzywa i piją wodę bezpośrednio z kranu. Wszystko przewidywalne, żadnego charakteru.
Wygodniej, ale jakoś mniej ciekawie. Kiedy ostatnio słyszeliście o kimś, kto nabawił się czerwonki po zwykłym obiedzie?
W sumie niby nikt nie zabrania czerpać








































źródło: 11003
Pobierzźródło: 17834912491723038545561556197677
Pobierzźródło: Screenshot_20260708_082505_Chrome
Pobierz