59 372,52 - 6,20 = 59 366,32
Dziś ponownie trening progowy. W zeszłym tygodniu średnio mi on wyszedł, bo eksperymentowałem sobie z niskimi węglami w diecie i nie miałem kompletnie siły biec, nie mówiąc o szalenie szybkim spadku cukru w trakcie treningu. W tym tygodniu wjechała należyta podaż węgli, a noga na dzisiejszym treningu super podawała, cukier nawet nie zbliżył się do niebezpiecznego poziomu.
Wniosek jest krótki- jeśli chcę biegać, bez węgli się
Dziś ponownie trening progowy. W zeszłym tygodniu średnio mi on wyszedł, bo eksperymentowałem sobie z niskimi węglami w diecie i nie miałem kompletnie siły biec, nie mówiąc o szalenie szybkim spadku cukru w trakcie treningu. W tym tygodniu wjechała należyta podaż węgli, a noga na dzisiejszym treningu super podawała, cukier nawet nie zbliżył się do niebezpiecznego poziomu.
Wniosek jest krótki- jeśli chcę biegać, bez węgli się









Sobotnia baza, a teraz siedzę w domu, bo się załatwiłem bieganiem w krótkich spodenkach bez kalesonów :(.
Aczkolwiek w internecie piszo, że jak objawy są powyżej szyi, to można biegać, więc może jakiś krótki bieg dziś wleci.
#