Jestem małomównym introwertykiem, ale moja praca wymaga żebym był wygadanym oskarkiem - szczególnie gdy poznaję się z klientem i chcę podpisać z nim umowę. Nauczyłem się tego tak dobrze, że wręcz stworzyłem drugą osobowość. Przychodzę pewnym krokiem, witam się z uśmiechem, strzelam słowami jak z karabinu, rzucam co chwilę jakiś żart. Kilka raz klienci mi mówili, że super będzie się współpracowało, bo jestem mega kontaktowy. A ja po takich godzinnych spotkaniach jestem
Promilus







