Eh
Czy Polska stała się krajem zawistnych donosicieli? Dużo na to wskazuje.

Mocny materiał, jak karze się w Polsce obywatela, który dba o wspólną przestrzeń przy chodniku oraz za co miasto domaga się zapłaty. Do tego sąsiadka, która donosi, że ktoś dba o teren przed domem. Jaka jest granica absurdu? Czy prawo jest dla ludzi, czy ludzie dla prawa? Komu to służy?
z- 114
- #
- #
- #
- #





















Tak samo jak przy kulturze woke, czy innym problemie - kto wydrze jape głośniej ten ma racje. A w takim wypadku jak tutaj opisany? Głośni są ci co szukają problemów.
Ehhh... Wam się powinno kontrolny wp*erdol spuszczać