Schemat jest zawsze ten sam. Najpierw wrzuca się mocnego fejka. Oburzającą sensację z anonimowych źródeł. Nie musi być prawdziwa, ważne, żeby się klikała.
Potem zaczyna działać mechanizm zasięgu: tysiące polubień, komentarzy, udostępnień. Kłamstwo krąży, trafia do ludzi, emocje robią swoje.
Dopiero













Który polski operator światłowodu oferuje najlepszy internet do p2p (torrentowania)? Chodzi mi głównie o prywatne trackery.