Dokładnie 20 lat temu 1.08.2006 anioł, którym jest moja żona, wybrał kiepa którym byłem ja, zatrzymał na drodze do samozniszczenia i uratował. Zawdzięczam jej wszystko co mam. Dała mi nowe życie, cel i dzieci. Zbudowała ze mną rodzinę, sprawiła że chce mi się starać, czuję się kochany, szczęśliwy i doceniony. Tego dnia, 20 lat temu zakochałem się w niej po uszy na koncertowym polu Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą i od
Do rozpoczęcia Mundialu pozostał równy tydzień. Z racji, że będzie to turniej bez Reprezentacji Polski dla wielu z nas te mistrzostwa delikatnie straciły urok pod względem kibicowskim. Sam nie bardzo wiem komu kibicować i pomyślałem, że wielu z Was ma podobny problem. Tak więc spróbujmy sobie urozmaicić to piłkarskie święto.
dzieciak który wygrał z rakiem ma zaproszenie dożywotnio za darmo na koncerty polskiego ulicznego rapera...mało się to dziecko jeszcze w życiu wycierpiało? #latwogang
#pytanie Mam 36lat, ale od dziecka widząc pociągi liczę wagony. Ostatnio siedząc w samochodzie przed przejazdem, robiłem to co zawsze - liczyłem. Zaś moja żona coś mówiła, a ja po prostu nie słuchałem jej - nadawała od rana, a głowa mnie już bolała od jej pierdoIenia.
I nagle, przez nią pomyliłem się i powiedziałem pod nosem: "Kurrwa, ile to było", ona słysząc to zaczęła robić mi okrutną IMBĘ i tak, od kilku
Komentarz usunięty przez autora Wpisu