Jak mnie wk%#$ją tacy janusze (z małej litery) kierownicy, którzy tamują cały ruch swoimi tamponami, tfu. Piękna, bezpieczna i szeroka droga krajowa z pasem awaryjnym i delikatnymi łukami, świetne warunki jazdy, sprzyjająca pogoda, małe natężenie ruchu, więc można powiedzmy, dynamicznie jechać… Ale nie, nie można, bo januszek musi #!$%@?ć szeryfa i wlec się swoim gównowozem, robiąc za sobą k%#$a , piękny, kolorowy, złożony z małych i dużych pojazdów, je%#$y
@beatsholic: a mnie #!$%@?ą tacy janusze (z małej litery) kierownicy, którzy muszą zawsze wyprzedzić, choćby po wysepce i przejściu dla pieszych, bo ktoś ma czelność jechać wolniej niż oni uważają za prawidłowe. I jeszcze mają pretensję, że na awaryjny się im nie zjeżdża, żeby ustąpić miejsce. Jaśniepany.
(ʘ‿ʘ) "Myślę, że nie stało się niiiiic"