@Ravenuss: smutni są dla mnie ludzie, którym wydaje się, że zakres materiału z przyrki w podstawówce wystarczy na dogłębne i holistyczne zrozumienie wszelkich dziedzin i problemów w świecie.
@zupa_cebulowa tak, sam wpis mówi tylko o jednym konkretnym problemie, ale jest on przedstawicielem szerszego problemu - ludzi, którym wydaje się, że podstawowa edukacja szkolna wystarczy, żeby móc wypowiadać się z odpowiednim przygotowaniem na wszelkie tematy.
To Ty masz problem z głową, i nazywa się on - ignorancja.
@zupa_cebulowa tkwij sobie w swojej ignorancji, ale nie wycieraj sobie proszę twarzy nauką, ponieważ to właśnie ona rozwija temat płci dużo szerzej i głębiej, niż możesz to zaobserwować w podręczniku od biologii, na którym ewidentnie zakończyła się Twoja edukacja.
Przychodzą mi na myśl czasy wczesnego liceum, kiedy byłam przekonana, że równanie kwadratowe z ujemną deltą nie ma rozwiązań - a potem poszłam dalej i dowiedziałam się więcej.
@zupa_cebulowa: oczywiście zdaję sobie sprawę, że żadne badania Cię nie interesują, ale i tak się nimi podzielę, bo może ktoś inny skorzysta.
Tutaj praca naukowa dr Stanisława Dulko, jednego z czołowych autorytetów wspierania osób trans w Polsce, która jest wprowadzeniem dla osób niezaznajomionych z pojęciem płci powyżej poziomu gimnazjalnego (tak jak Ty):
@zupa_cebulowa aha, jesteś jedną z tych osób, które po sprowadzeniu rozmowy z pułapu subiektywnego na naukowy, stwierdzają, że 'wieczorem sprawdzą', a potem zapominają o temacie :) niech tak będzie
@Hans_Olo: Ja właśnie nie do końca rozumiem, o co chodzi z tym pełnym niedowierzania 'to siędzieje naprawdę' w opisie. Autorka w ostatnim czasie zaczęła mocno angażować się w sprawy polityczne i światopoglądowe, przez co plakat nabrał nowego kontekstu. W świetle tego nowego kontekstu, postanowiono go zdjąć, ponieważ 'I love JK Rowling' przestało jedynie mieć wydźwięk w kontekście napisanej przez niej sagi, ale także w kontekście jej ostatnich, bardzo krzywdzących i
Choć temat LGBT+, szczególnie w Polsce, budzi wiele kontrowersji, to coraz więcej hoteli zamieszcza na swoim profilu informację, o ofercie "LGBT+ friendly" oferując bezpieczne wakacje dla wszystkich.
@bregath: @fizzly: Wydaje mi się, że takie 'oznakowanie' może działać po prostu jako skuteczny odstraszacz homofobii, transfobii i ogółem wszystkofobii. Popatrz na komentarz w tym znalezisku: 'wskazywanie, który hotel jest obleśnym burdelem'. Oznaczenie 'LGBT-friendly' dla normalnego człowieka nie będzie miało znaczenia, ale dla homofoba będzie to wystarczające, żeby poszukał sobie innego hotelu.
Dzięki temu osoby np homoseksualne będą mogły trzymać się za rękę idąc korytarzem i nie obawiać
Ciekawi mnie to, czy ci, którzy "wandalizmem" nazywają powieszenie flagi na pomniku, a tych, którzy tego dokonali "terrorystami" byli tak samo (lub, logicznie rzecz ujmując, jeszcze bardziej) krytyczni wobec pewnych "ideowców", którzy dwukrotnie niszczyli niżej przedstawiony obiekt.
Warto zauważyć, że w przeciwieństwie do tęczy, która została kompletnie zdewastowana, pomnikom nic się nie stało, a straty szacowane są, jak zwykle, w liczbie urażonych uczuć religijnych.
@HarvestinSeason: Wybacz, ale Twoje osobiste zdanie jest tutaj niezbyt istotne. Społeczność naukowa od lat już akceptuje, bada i opisuje zjawisko płci kulturowej. Jeśli już, to właśnie Ty, odrzucając wedle swojego widzimisię konsensus naukowy, brzmi jak ktoś dotknięty poważnymi urojeniami.
@HarvestinSeason: Wybacz, ale Twój znerwicowany ton wypowiedzi sprawia, że naprawdę martwię się o Ciebie.
Owszem, mój argument opiera się na autorytecie, ale w przeciwieństwie do Twojego przykładu geocentryczności, opinie moich autorytetów nie są wyssane z palca, czy z czyjejś (bardziej lub mniej skażonej) logiki, a z badań i eksperymentów, czyli z metody naukowej. Istnienie płci kulturowej jest dowodzone chociażby przez istnienie tzw. epigenetyki.
Wkleję Ci tu TED Talk neurobiolożki, która zajmuje się
Kiedy w końcu doczekamy się opcji "Inna/inny" przy wyborze płci? Wykop już od jakiegoś czasu nawrócił się na bardziej liberalny światopogląd, więc idąc za ciosem przydałoby się docenić część środowiska, które przyczyniło się do ucywilizowania wykopu. Na ten moment osoby, które nie identyfikują się z dostępnymi dwiema płciami z wyboru mają trudności z celebrowaniem
@friboo: myślę, że podstawowym dysonansem między poprawnym zdaniem na ten temat, a Twoim, to to, że nikomu nie zależy na tym, żeby w profilu ustawiać sobie płeć biologiczną. To pole w profilu nie służy do tego, żeby wpisać tam, jaki chromosom występuje lub nie występuje w moich komórkach, a po to, żeby opisać mnie - a więc poprawnym użyciem go byłoby zaznaczenie płci, z którą się utożsamiam (która niekoniecznie musi
@Danicen: płeć biologiczna - nie, płeć socjalno-kulturowa - jak najbardziej. Identyfikacja płciowa to spektrum i nie każdy odnajduje się w jednej z dwóch najpopularniejszych szufladek.
Chciałam jednak zapytać, po co Ci właściwie taka kartotekalna wiedza? Czy nie lepiej, żeby miała ona praktyczny wydźwięk - wszak to właśnie płeć kulturowa/tożsamość płciowa decyduje o tym, jakie role społeczne dana osoba przyjmuje i odrzuca. Wydaje mi się, że to w kontekście social media, jakim jest wykop, dużo cenniejsza informacja, niż czyjeś chromosomy, które można byłoby
@friboo: Mnie nic nie boli, po prostu sobie z Tobą dyskutuję :)
Płeć to oczywiście również termin biologiczny, ale nie tylko. Ograniczanie swojego postrzegania płci jedynie do jej aspektów biologicznych, jest niestety spojrzeniem niepełnym i mocno spłyconym. Ciężko powstrzymać się od stwierdzenia, że świadomie wybierasz po prostu ignorancję.
@friboo: To pierwsze to był, jak już mówiłam, żart. Jeśli chcesz, przeproszę za niego jeszcze raz :)
To drugie, to niestety smutna konkluzja. Jak już mówiłam, ograniczenie swojego postrzegania płci jedynie do aspektów biologicznych jest z definicji ignorancją - ponieważ dosłownie ignorujesz duży wycinek dziedziny, o której rozmawiamy, żeby pasowała Ci do Twoich tez. Niestety takie działanie nie jest zbyt skuteczne ani produktywne
@Danicen: hej, dzięki za odpowiedź! Cieszę się, że nie jesteś jedną z tych osób, które po prostu obrzucą mnie wyzwiskami i sobie pójdą :)
Zauważyłam, że swój argument oparłeś na pewnej dychotomii między naukowym, rzetelnym podejściem do świata, a zabobonem i argumentach opartych na emocjach i widzimisię.
Ten podział jest fałszywy. To nie jest tak, że osoby trans wyssały sobie swoje problemy z palca - te problemy istnieją i są szeroko badane,
@CapoDiPtakMuzzapi: wkleiłam zdjęcie z prezentacji dr Stanisława Dulko, który specjalizuje się w opiece nad osobami trans i jest jednym z czołowych autorytetów w tej dziedzinie w Polsce. Nie wiem, skąd wziąłeś tę autorkę.
@CapoDiPtakMuzzapi a kto tutaj mówi o jakiejś ideologii? Przecież zgadzam się z Tobą, że transseksualizm to zaburzenie tożsamości płciowej a nie tożsamość sama w sobie. To Ty mylisz pojęcia, jesteś agresywny i na złość używasz wobec mnie innych zaimków i końcówek, niż ja. Z Twoich komentarzy wynika, że jesteś obeznaną i bystrą osobą, ale Twoje podejście do dyskusji zdradza, że wcale Ci na niej nie zależy, a raczej na głoszeniu prawd
@CapoDiPtakMuzzapi okej, czyli pozwalasz nam żyć. To już jakiś postęp. Ale powiedz mi, proszę, co skłoniło Cię do użycia wobec mnie innych końcówek, niż te, których używam ja? Czy w jakiś magiczny sposób udało Ci się ustalić przez internet, że wcale nie wyglądam jak kobieta?
- Uczyli cię Płatnika? - (z oburzeniem) Oczywiście! - Okej, to może zróbmy tak idź mi zrób mocną kawę z mlekiem bez cukru, a jak wrócisz coś ci przygotuję? - Ale jak to kawę?
@Phyrexia: słabe, ja np nigdy nie wyrobiłam sobie nawyku picia kawy i nigdy nie obsługiwałam żadnego ekspresu. No i zostałabym wyśmiana przez Ciebie na mirko, że nie znam proporcji :))
Dobrze, a co z np. z pedofilami, czy zoofilią? Jeszcze do niedawana środowiska naukowe uważały homoseksualizm jako formę dewiacji czy zaburzenia. Dzisiaj te same środowiska uważają takie zachowania za rzecz normalną.
@Foxio: to nie jest tak, że banda naukowców któregoś dnia stwierdziła: 'ej, ci homoseksualiści są jednak tacy od urodzenia, nie da się tego zmienić, więc po prostu ich zaakceptujmy'. Do takich wniosków dotarto przeprowadzając latami setki, tysiące badań biologicznych,
@gzkk: Gdybyś rzeczywiście przeczytał zawartość któregokolwiek z przytoczonych linków, zamiast je bezrefleksyjnie wklejał, wiedziałbyś, że porównanie pedofilii do orientacji seksualnej dotyczy jedynie genezy zjawiska, a nie akceptacji go w społeczeństwie.
Chodzi o to, że do tej pory uznawano pedofilię za zaburzenie wynikające z traumy przeżytej w dzieciństwie.
Teraz natomiast badania sugerują, że skłonności do pedofilii mogą być wrodzone, tak jak
A nawiasem mówiąc - nie uważam żeby podnoszenie takich argumentów było jakąkolwiek formą manipulacji
@Foxio: Czemu nie? Dokonując takiego porównania, podświadomie przyrównujesz te trzy zjawiska - homoseksualizm, pedofilię i zoofilię - do siebie. Dajesz do zrozumienia, że należą one niejako do tej samej kategorii.
Napisałeś, że szukasz granicy. Tutaj tą granicą jest ZGODA. Tak jak mówiłam, w przypadku homoseksualizmu obaj mężczyźni są w stanie zgodzić się na stosunek. W
@Foxio: Czternastolatka nie jest w stanie świadomie wyrazić zgody, ponieważ jej rozwój jeszcze się nie zakończył. Z tego samego powodu nie może ona wyprowadzić się od rodziców, przestać chodzić do szkoły czy głosować w wyborach.
@Foxio: A więc co? Prawna definicja pedofilii różni się w zależności od kraju. Jaki to ma związek z tym, że dziecko niebędące jeszcze w tym wieku inicjacji nie jest w stanie wyrazić świadomej zgody na stosunek seksualny?
@zeMadafaka: Dobrze. Głosowanie. Czy masz może jakiś link, w który mogłabym zajrzeć, żeby zobaczyć jego wynik? :)
Poza tym, ja nie mówiłam nic o normie. Mówiłam jedynie o tym, że homoseksualizm, zgodnie z prawdą, został uznany za zwyczajną, naturalną, występującą w przyrodzie orientacją seksualną, za którą nie powinno się ludzi dyskryminować ani z której nie da się ludzi 'wyleczyć', ponieważ nie ma czego leczyć.
@gusguster: Modę? Czy masz jakieś dowody na potwierdzenie tej tezy? Osoby transpłciowe cierpią na dysforię płciową, czyli ciągły stres i ból psychiczny związany ze znajdowaniem się w nieodpowiednim ciele. Jest to okropna i bolesna choroba. Nikt nie decyduje się na bycie trans, bo to modne.
Nie wiem, jak to wygląda za granicą, ale wiem doskonale, jak proces tranzycji wygląda w Polsce. Otóż wbrew powszechnemu przekonaniu konserwatywnej części społeczeństwa, to nie jest tak, że można powiedzieć sobie: 'jestem trans' i natychmiast iść pod skalpel lub dostać hormony. Osoba zgłaszająca dysforię płciową lub kwestionująca swoją identyfikację płciową musi przejść dokładny i kosztowny proces diagnozy, w który zaangażowany jest seksuolog oraz psychiatra. Dopiero po