GW zmienia wersję w sprawie wysłanie gróźb przez jej pracownika.

Gdzie był, gdy ktoś wysłał groźbę "wkrótce cię zamorduję"? Gdy do posła PiS dotarł e-mail z groźbą, dziennikarza "Wyborczej" miało nie być w mieszkaniu, do którego potem weszła policja. Tak było. Nie zmyślamy.
z- 89
- #
- #
- #
- #













niezły fikołek