#geodezja
Najpierw widzę reklamę na fb jakiegoś taniego odbiornika GNSS (to chyba ten chińczyk za kilkaset USD). Reklama mniej więcej brzmi tak: masz dość proszenia się geodetę o przyjazd na budowę? pomierz sam do centymetra, geodeta nie jest potrzebny"
Później jakiś kierownik budowy próbuje mi wmówić, że element wykonany rok po inwentaryzacji mam dorysować na podpisanej mapie powykonawczej, bo tu nie ma żadnego problemu. I nie rozumie kompletnie żadnych argumentów.Jeszcze
Najpierw widzę reklamę na fb jakiegoś taniego odbiornika GNSS (to chyba ten chińczyk za kilkaset USD). Reklama mniej więcej brzmi tak: masz dość proszenia się geodetę o przyjazd na budowę? pomierz sam do centymetra, geodeta nie jest potrzebny"
Później jakiś kierownik budowy próbuje mi wmówić, że element wykonany rok po inwentaryzacji mam dorysować na podpisanej mapie powykonawczej, bo tu nie ma żadnego problemu. I nie rozumie kompletnie żadnych argumentów.Jeszcze






Wytyczam sobie kabel w drodze, metr od granicy prywatnej działki. Zaznaczyłem farbą punkt, a tu nagle z domu wybiega modnie ubrana paniusia (choć może to była piżama) i zaczyna się wydzierać, że mam nie stać na jej działce, że nie wyraża zgody itp.
No to ja grzecznie i spokojnie tłumaczę kim jestem i co robię, że to jest działka drogowa, oferuję nawet,
bać to się nie boję ale jednak staram się być grzeczny i olewać takich jeśli się da. Niech kierownik budowy im wytłumaczy, że im drogę rozwalą ;-)
Dwa razy miałem akcje:
- raz dwóch typów podeszło, że oni właśnie wracają z więzienia (fakt niedaleko było) i chcą się bić. Co ciekawe, nas było 4 a ich dwóch z tego jeden