#anonimowemirkowyznania Nie pozdrawiam gnid ze swojej spółdzielni które rozsyłają tuż przed świętami wezwanie do zapłaty strasząc sądem. Mogli wysłać pismo na początku grudnia żeby było trochę czasu na zorganizowanie wszystkiego, mogli wysłać pismo zaraz po nowym roku, te dwa tygodnie by ich nie zbawiły. Ale nie, wysłali pismo w takim terminie że doszło na dwa dni przed świętami, kiedy ludzie idą często na urlop aż do końca roku, wyjeżdżają do
Według mnie cukiernia czy jakiekolwiek inne miejsce, świadczące usługi, nie powinno odnosić się w sposób jawny zwłaszcza do kwestii religijnych i próbować narzucić innym moralności chrześcijańskich, a mimo wszystko wykonać tort ślubny dla pary homoseksualnej lub z wizerunkiem szatana, bo nie powinno ich to w ogóle interesować.
Korepetytor świadczy usługę dojazdu do klienta tylko i wyłącznie na terenie Warszawy. Nie widzę tutaj żadnego wykluczenia, bo w jasny sposób napisał o tym w
@jPaolo2: tak, na pracę prokuratury również możesz pisać zażalenie, odwoływać się i jeżeli wiesz, że gdzieś jest tuszowana zbrodnia przez organy władzy masz obowiązek donieść.
Chyba, że według ciebie w kraju postępującej masowo laicyzacji cała prokuratura to opłacane przez kościół sprzedajne marionetki.
Cziaicie, że ktoś w cdpr usiadl i pomyślał coś w tym stylu:
Nie, no nie możemy zawieść inwestorów, kolejne przełożenie premiery wpłynęłoby negatywnie na kurs.
Zamiast tego wypuścmy to co mamy, niech kurs jebnie o 50% w dół. Straćmy reputację budowaną latami, której nigdy już w pełni nie odrobimy. Bo zawsze niesmak pozostanie. Jeśli będzie trzeba to będziemy kłamać, że gra działa. Zamkniemy
Cziaicie, że ktoś w cdpr usiadl i pomyślał coś w tym stylu:
Nie, no nie możemy zawieść inwestorów, kolejne przełożenie premiery wpłynęłoby negatywnie na kurs.
@Official: a może wręcz przeciwnie, zebrał się zarząd i stwierdził, że jak nie wydadzą gry przed końcem roku to naruszą umowy z microsoftem/sony i będą musieli oddać za preordery a żeby ktoś to kupił ponownie to trzeba by mieć dopracowaną grę co jest niemożliwe?
to, ze kazdy wie ze pod spodem kryje sie wulgaryzm, nie znaczy ze faktycznie wulgaryzm zostal uzyty, bo JBC NIE JEST wulgaryzmem, czego nie rozumiesz?
@vorio: ty k--w jbana, pirdol sie bo jesteś cwlem pierdlonym.
Rozumiem, że zgodnie z twoim rozumowaniem nie zostałeś obrażony. I jeżeli jakikolwiek kraj/organizacja/firma zacznie tak pisać o Polakach, polskiej fladze czy prezydencie - to nie ma problemu? Albo jeżeli napiszę artykuł o Janie Kow.lskim mieszkającym
@vorio: a to w prawie jest "nie wolno używać przekleństw zdefiniowanych w słowniku wobec jakiejś osoby" czy może "Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności."? Znieważyć kogoś można symbolem czy karykaturą czy gestem. Symbol może być wulgarny i nie ma słownika symboli wulgarnych a "JBC PIS" można spokojnie
@Gaku745: czyli zaraz, w Afryce i Azji giną ludzie więc to wina kapitalistycznych krajów? Rozumiem, że analogicznie gdyby USA nagle stały się komunistyczne w obrębie swojego kraju, to nagle komunizm będzie winny tych śmierci w Afryce?
@fanmarcinamillera: no dobra, ale jeżeli ktoś zakłada, że płód jest człowiekiem z punktu widzenia biologii oraz osobą z punktu widzenia moralności, to po prostu mu wychodzi, że nie można dokonywać aborcji. Na takim poziomie aborcja, eutanazja, zabicie noworodka, nastolatka czy dorosłej osoby są takie same.
Ciężko postulować, że chodzi o "wybór" bo w przypadku takich założeń początkowych "wybór" też by się musiał aplikować do wszystkich pozostałych przypadków.
Czytałem. Bardzo fajny tekst, i chyba najlepsze do tej pory podsumowanie tematu.
W części głównej tekst rozbija kilka typowych argumentów za uznaniem płodu za osobę, w większości trafnie. Jednakowoż nie podaje argumentów za nieuznaniem za człowieka poza odbiciem pierwszego prawa łowieckiego, które działa w
Wierzący nie powinni za to mieć prawa narzucać zasad religii innym.
A ktokolwiek ma prawo narzucać jakiekolwiek zasady innym? Bo jeżeli nie, to znaczy, że wszystkie zakazy w prawie powinny być zniesione.
Jak ktoś chce się sprzedać i być niewolnikiem to niech ma prawo - znieśmy kartę praw niezbywalnych. To prawo powstało bo ktoś uważał, że ludzka godność jest niezbywalna - ale przecież nie miał prawa narzucić wszystkim
Ja chciałbym żeby ludzie mieli wybór - dlatego, że życie kobiety jest ważniejsze od ochrony biopapki bez działającego układu nerwowego i świadomości. I od razu zaznaczam - osoba w śpiączce jest "zepsuta", a nie "pozbawiona części".
No ale to jest twoja moralność. Całkowicie poprawna i tak samo prawdziwa i wartościowa jak wszystkie inne.
Sraty taty, puste smęty bez pokrycia w rzeczywistości. Płód nie cierpi, a kobieta już tak.
To nie ma tutaj najmniejszego znaczenia. Mówimy o aborcji. Inne kwestie mogą być dużo bardziej skomplikowane, nie ma sensu tego przekładać.
Ale to co piszesz jest właśnie bez sensu. Z tego co piszesz wychodzi, że: "w kwestii aborcji ludzie nie mają prawa narzucać moralności ale w innych sytuacjach mają prawo bo tak".
Może dlatego nie chcę nikogo zmuszać do aborcji, a dać wybór, możliwość. Ktoś, kto ma na
że jesteś apostatą, ale nadal liczą cię w statystykach.
@Aemeth: a gdzie ja napisałem, że nie liczy w statystykach? Napisałem o podatkach.
Sugerujesz, że pieniądze z funduszu kościelnego są wypłacane związkom wyznaniowym na podstawie ich własnych deklaracji co do liczby członków? Jeżeli masz jakieś źródło chętnie
Nauka nie może przyjmować błędnych założeń jako bazowe. To tak jakbyś twierdził, że nauka przed rokiem 1789 twierdziła, że pierwiastek uran nie istnieje, bo nie ma dowodów na jego istnienie. To by oznaczało, że nauka do 1789 przyjęła
@musztym: oh, oh, twierdzenie, że jeżeli coś jest łatwiej zrobić niż kiedyś to należy to zrobić. Jaka dogłębna analiza a zarazem to twój kolejny błąd - ponieważ jak widzisz, to jednak wymaga analizy. To że teraz jest łatwiej zrobić X nie oznacza, że trzeba to zrobić bo być może istnieje Y, którego opłaca się zrobić kosztem X.
Ale ciekawy jest aspekt, że tak powiem z 'drugiej strony':
Ktoś idzie na badanie, gdzie lekarz stwierdza, że to rak i za pół roku ten