Przywołówki (lub przywoływki) dyngusowe - zwyczaj wielkanocny niespotykany poza Kujawami, bardzo popularny w tym regionie do czasów II wojny światowej, a w niektórych wsiach nawet do lat 60. XX wieku.
Przywołówki odbywały się zawsze w niedzielę wielkanocną wieczorem. Polegały na tym, że chłopcy zbierali się w centrum wsi - czasem budowano tam w tym celu specjalną ambonę, ale czasem przywołujący wchodzili po prostu na dach karczmy lub innego budynku, lub wdrapywali się
@Szaupau: niepopularną? Jest to najbardziej logiczne posunięcie, które znaczącą zmniejszy szansę na powrót pisiorstwa. Tylko nie za rozgarnięci populiści, ekhem 'wolnościowscy', krzyczą coś o likwidacji czy zrobienia grubej kreski.
@Szaupau: Gdyby ci wszyscy pisowscy funkcjonariusze Rachonie i Kłeczki nagle zaczęli chwalić Tuska i szkalować Pis, to widzowie TVP mięliby niezłego mindfucka :D
@Vamyss: Bardzo często ludzie głosujący na PiS nie mają kontaktu z rzeczywistością ze względu na wszechobecną propagandę, i to nie jest coś za co można ich bezpośrednio winić. To była i jest wina PiS, że odmawiali swoim wyborcom, którzy im zaufali, prawa do rzetelnych informacji. O ile PiS lubił dzielić na lepszy i gorszy sort, a wszystkich przeciwników wyzywać od anty polaków albo niemców, o tyle Tusk zawsze mówił że
dla ludzi bez FB
#powodz