Chore. Klejny raz idąc z córką (4lvl) na basen pod prysznicami musiał trafić się janusz świecący swoim kabanosem, który nie potrafi odróżnić miejsca publicznego od własnego sracza.
Zrobiło się cieplej więc chciałbym zrzucić trochę bebecha więc wczoraj wybrałem się pojeździć rowerem po lesie. Po drodze trafiłem na ścieżce różową z psem, gdy ich mijałem sraluch rzucił się na moją nogę na szczęście miałem szerokie spodnie więc gnój ugryzł tylko nogawkę.
Więc Mirki co polecacie na przyszłość podręcznego do obrony przed psem gdyby zdarzyła się groźniejsza akcja? Gaz, ewentualnie jaki?
@Valorcrest Gaz w żelu Sabre Red. To bardzo mocny i skuteczny środek. Jedna dawka na psa, a druga na debila, który nie potrafi go wychować i kontrolować.
@Valorcrest: dokładnie, podpisałbym się za tym rękami i nogami. Podobnie jak z papierosami powinno się porządek zrobić i wycofać całkowicie że sprzedaży jednorazowe filtry bo wszędzie pety wyrzucają brudasy.
@Aleale2: Niestety, za każdym razem jak go odwiedzam w TV leci tylko republika. Już nie mam o czym z nim rozmawiać, bo każdy temat po kilku minutach kończy się na polityce .... :/
@Slupper Ale, że uważasz ze nasza polska tradycja jest chora. Ja niestety mieszkam w mieście i jedynie mi zostało zakwaszanie tego co znajdę w parku. Pewnie, że wtedy solnik wychodzi mniej aromatyczny bo nie dość ze nieleśne tp jeszcze mam cień na balkonie i nie kisi się to tak dobrze jak w beczce na działce ale mimo wszystko "Tradycja to tradycja". Wesołych świąt PS. Trzeba zawsze pamiętać zeby dorzucać skorupki z
#zalesie #basen