Parę razy ktoś tutaj pytał o muzykę, przy której można sobie spokojnie czytać - taką nienachalną, bez wokalu zwierającego słowa (odrywającego mózg od tekstu) i w ogóle potrafiącą klimatem wytworzyć w głowie efekt synergii opowieści z dźwiękiem. Zawsze tutaj polecałem album "Dreams & Imaginations" od Two Steps From Hell (i wciąż polecam, najbardziej zróżnicowany i muzyka naprawdę wysokich lotów), ale jakoś przez lata na nic tego typu nie wpadłem. Aż do... jakiś
@ryhu: Uwielbiam Jarre'a, Oldfielda Vangelisa i Yanniego. Słucham właśnie Two steps from hell - Dreams & Imaginations. Niezłe to ale zbyt krótkie kawałki.
Zamiast naciskać spację podczas oglądania filmu na youtube i #!$%@?ć się, że film leci dalej tylko strona przewinęła się na dół, naciśnij K. To dedykowany przycisk pauzy na tej stronie.
@mBartek89: Same here. Może w tym roku mi się uda, chociaż pierwszą cześć przeczytać ;) Teraz zabrałem się np. za Hoddera, z którym zwlekałem jeszcze dłużej.
Trymusowe ciekawostki nr 42: antykrólicza rewolucja.
Mało kto wie, ale pierwszymi oznakami rewolucyjnego ducha jeszcze kilka miesięcy przed zburzeniem Bastylii było powszechne na wsi tępienie królików i niszczenie gołębników. Chłopi uzbrojeni w pałki, sierpy i kosy przeczesywali okoliczne łąki i lasy bezlitośnie tępiąc zwierzęta, pozostające dotąd pod ścisłą ochroną (polowanie na nie było zarezerwowane dla szlachetnie urodzonych). Podobnie wyżywano się na wydzielonych w kościołach ławkach dla miejscowych panów.
@stawros35: po polsku niewiele jest prac o rewolucji, które są przyjazne dla zwykłego czytelnika. Są świetne prace Baszkiewicza (chociaż "marksistowskie"), ale jego styl choć bardzo inteligentny to dość wymagający. Osobiście poleciłbym Gilotynę i Krzyż - Warrena H. Carrolla, z zastrzeżeniem, że to interpretacja ze stanowiska ortodoksyjnego katolika i trzeba brać poprawkę na mocny subiektywizm, ale czyta się dobrze.
Dla zainteresowanych twórczością pana #stephenking - 11 sierpnia rusza sprzedaż wznowionej edycji Bastionu. Już teraz można kupować w sklepach internetowych za 35 zł (pozdrawiam januszybiznesu, którzy sprzedają używane sztuki na allegro po 140 zł...).
Także przygotujcie forsę, bo przez parę ładnych lat nie można było tego szajsu normalnie dostać.
@Synekdocha: nie czytałem, ale patrząc po recenzjach (w tym również te z tagu #ksiazki) to ponoć jest to jedna z najlepszych książek Kinga i długo się na nią zasadzałem, bo lubię tego autora
@Synekdocha: @Dziadekmietek: Moja ulubiona książka Kinga, przy czym na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Po pierwsze jest bardzo długa, pierwsze 300- 400 stron to wprowadzenie bohaterów, jest ono ciekawe, ale wiem, że nie każdy lubi historie które wolno się rozkręcają. Po drugie King strasznie epatuje tu naturalizmem (bez porównania bardziej niż w Mrocznej wieży), właściwie nic w tym dziwnego, w końcu to historia o zagładzie ludzkości, mimo wszystko miejscami
Mirki, sprawa jest. Są tu eksperci z różnych dziedzin, więc może i rada się znajdzie.
A więc tak. Mam 34 lata, żonę i dwójkę dzieci. Pracuję w korpo na stanowisku kierowniczym średniego szczebla. Pod sobą mam kilkunastoosobowy zespół, do którego trafiła ostatnio nowa pracownica (Jola). Jola jest bardzo otwartą dziewczyną i już podczas rekrutacji wydawało mi się, że próbuje ze mną flirtować (przeciągłe spojrzenia, dłuższe przytrzymanie dłoni, stały kontakt wzrokowy, zabawa włosami
O wpływie mowy ciała na to jak postrzegają nas inni wiecie już zapewne wiele, mimo to polecam poniższe wystąpienie zorganizowane w ramach TED.
W skrócie: przeprowadzono eksperyment z którego wynika, że przyjęcie odpowiedniej pozycji (w przemowie nazywanych "pozycjami siły" - są obrazkowe przykłady) na dwie minuty wpłynęło na podniesienie poziomu testosteronu i obniżenie poziomu kortyzolu (potocznie nazywanego hormonem stresu). W innej części eksperymentu połowie badanych kazano zająć "pozycję siły", a drugiej połowie
W latach 50 wydarzyłą się taka oto historia. Jedna z pierwszych różowych pasków w ONZ lubiła wymyślne kapelusze. Traf chciał, że w komisji, której przewodniczyła, był różowy pasek, który też lubił ozdobne nakrycia głowy. Panie zaczęły się prześcigać w tym, która bardziej wyjątkowo przyozdobi sobie głowę. Zmieniały więc kapelusze jak rękawiczki, stroiły je woalkami, kokardkami, kwiatami, tasiemkami, wstążkami, owocami, szpilami i czym tam jeszcze. Z czasem dziennikarze, i inni delegaci,
@SpokojOceanu: Tak, jest kilka, ja używam Chrome i polecam RES (Reddit Enhancement Suite), bez niego faktycznie nie potrafię przeglądać reddita :/ Do tego Imagus (wyświetlanie obrazka po najechaniu na link) i przeglądanie to przyjemność.
Uchodziłem za dobrego studenta. Całkiem niesłusznie. Owszem na zajęciach kłóciłem się całkiem przekonująco, miałem też ładną skórzaną teczkę, ale tak naprawdę na studiach byłem dobry w trzech rzeczach: brydżu,. wyszukiwaniu blondynek z ponadnormatywnym biustem oraz grze strategicznej Starfrcraft w którą grałem na przemian z moja ówczesna religią czyli Heroes of Might and Magic III.
Mieszkałem wtedy w kołchozie. Ludzie do nas przychodzili i wychodzili zostawiając głownie sterty brudnych naczyń,
Uwielbiam Jarre'a, Oldfielda Vangelisa i Yanniego.
Słucham właśnie Two steps from hell - Dreams & Imaginations.
Niezłe to ale zbyt krótkie kawałki.