Na świat przyszedłem w małej kambodżańskiej wiosce, gdzie wiodłem życie skomplikowane, jak każdy kambodżańczyk, czy ku*wa kabodżanin, czy tam kambodżan. ch*j tam.
Główną komplikacją pył Pol Pot, czerwoni khmerowie i cała ta n-----------a, głód, egzekucje i wszystko to co na filmach tylko bardziej.
Kiedy zobaczyłem jak na świat przychodzi mój brat, wyciągany z brzucha bagnetem postanowiłem, że najwyższy czas stąd sp*erdalać.
Spakowałem tyle ryżu ile mogłem unieść i ruszyłem w















źródło: comment_jibNllpRVUbu3jCTlCCo9COoG0wR3MMq.jpg
Pobierz