@Sheckley2: ostatnio robiłam sobie maraton z Douglasem. On to się zawsze pakuje w jakiejś dziadostwo haha. Mialam juz maratony z Hopkinsem, Gibsonem, Crowe
@Vena_cava1995: ano fakt, że swego czasu to natrzaskał tych thrillerów erotycznych czy też po prostu thrillerów. Od Fatalnego zauroczenia do Systemu, aż dziw, że udało mu się utrzymać swój gwiazdorski status.
Jakiś czas temu udało mi się skończyć cykl oryginalnych Kronik Diuny autorstwa Franka Herberta i teraz zdecydowałem się sięgnąć po twórczość syna Franka - Briana oraz Kevina J. Andersona, którzy non stop rozwijają te uniwersum (hehe pieniądze tzn. przyprawa musi płynąć). Póki co pokusiłem się o lekturę "Drogi do Diuny", swoistego miszmaszu złożonego z minipowieści "Planeta przyprawy" opracowanej rzekomo na podstawie pierwotnych konspektów "Diuny", korespondencji Franka Herberta z wydawcami i kolegami
@Sheckley2: przeczytałem 2 ostatnie tomy Diuny, Preludium, Rody, Klany, mi się podobało, stary był lepszy, młody jest tak ze 2 punkty niżej, ale dalej nie jest źle,
Notka, która ukazała się w 228. numerze "Życia Warszawy" z 1975 roku, datowanym na 13-14 grudnia. Pierwsza wzmianka w Polsce dotycząca "Gwiezdnych wojen"
@Sheckley2: w boju na wrogim terenie szczególnie gdzie miałby możliwość ucieczki i ukrycia się to pewnie by Pana uzbrojonego w rurkę szybko zdjął, ale jest na sojuszniczym terenie, nie ma potrzeby uciekać więc lepiej zamiast zaogniac i zgrywać kozaka podejść do tego w sposób jak najbardziej deeskalujący szczególnie, że lokals mógł działać w emocjach czy szoku, bez sensu byłoby go unieszkodliwiać, a jeszcze jakby się ich więcej zleciało to już
Na koniec roku udało mi się przeczytać trzecią już w moim życiu ksiązke ze świata Gwiezdnych Wojen. Mowa tutaj o powieści „Tarkin” Jamesa Luceno (ur. 1947). W sumie to wszystkie książki jakie czytałem z tego uniwersum były tego autora – „Darth Plagueis” był całkiem spoko, podobnie jak „Katalizator” książkowy prequel do „Rogue One”. Ot takie pozycje rozszerzające znany fikcyjny świat, których czytanie nie boli (chociaż momentami może pomęczyć, ale o tym później).
Byłem wczoraj w kinie i te trzy godzinki z hakiem wysiedziałem bez odczucia czasu. Trójeczka wyszła Cameronowi całkiem spoko, zwłaszcza jej pierwsza część gdy poznajemy nowych złoli. Varang kradnie każdą scenę, w której się pojawia a Chaplinowa dała z siebie wszystko by przenieść na ekran język ciała swojej postaci, zdecydowanie to najjaśniejszy punkt filmu. Niemniej z bliżej nieznanych powodów po świetnej godzinie Cameron spycha ją na drugi plan na rzecz postaci Langa,
Kolejny raz sięgnąłem po powieść z uniwersum Star Treka i kolejny raz wybrałem książkę autorstwa Petera Davida. Kolejny też raz jest megazadowolony z lektury.
„Q-Squared” z 1994 r. jest opowieścią, gdzie pierwsze skrzypce gra Picard i Q, oraz znany z oryginalnej serii Trelane. Jak się okazuje Trelane jest członkiem kontinuum Q, który po swojej przygodzie z kapitanem Kirkiem został oddany do nauki pod skrzydła samego Q. Ten usiłuje nieco utemperować jego charakter
„Żądlak” („Stinger”) to ósma powieść w dorobku Roberta R. McCamonna, która wyszła w r. 1987. W r. 1988 została nominowana do Nagrody Brama Stokera w kategorii powieść. Co prawda rzeczonej nagrody nie otrzymała, niemniej trudno było wygrać z „Milczeniem owiec” Thomasa Harrisa, które szturmem zdobyło serca i portfele czytelników. Nie oznacza to jednak, że „Żądlak” jest zły – wręcz przeciwnie, to świetna książka, w której
źródło: 671806021_1777270766982481_4127799658416093273_n
Pobierzalbo to, że
już pomijam, że chłop zaspoilerował całą fabułę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: image
Pobierzźródło: 671806021_1777270766982481_4127799658416093273_n
Pobierz