Aktywne Wpisy

cheture +13
jakie macie plany na piątek wieczur

krolowa_lodu +7
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Skopiuj link
Skopiuj link

Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
„Tarkin” to oczywiście powieść o Wielkim Moffie Wilhuffie Tarkinie, ikonicznej gwiezdnowojennej postaci znanej z epizodu IV. Akcja powieści to zasadniczo epizod z życia Tarkina i Imperium umiejscowiony około pięciu lat po Wojnach Klonów. Tarkin nie bez kłopotów powoli awansuje w imperialnej hierarchii. Będąc odpowiedzialnym za projekt ruchomej stacji bojowej i związaną z tym logistykę spędza jednak czas z dala od Coruscant i krążą słuchy, że wypadł on z łask Imperatora. Gdy baza gdzie stacjonuje staje się obiektem podstępnego ataku Tarkin musi odnaleźć sprawców i szybko się z nimi rozprawić, by nie doszło do zagrożenia wielkiego projektu. Po drodze obserwujemy kolejne warstwy zawiązanej przeciwko ambitnemu oficerowi intrygi, która ma go zniszczyć. Zagadka ataku wiedzie bowiem do najwyższych kręgów władzy Imperium Galaktycznego, gdzie ambitni rywale zrobią wszystko by wspiąć się na szczyt władzy, a wszystko pod czujnym okiem Palpatine’a…
Jest jedna z pierwszych książek z tzw. Nowego Kanonu, który powstał po kasacji Expended Universe przez Disneya i jednocześnia pierwsza wydana w Polsce książka Star Wars wydana przez wydawnictwo Uroboros (wcześniej książki z Gwiezdnych Wojen wydawało Amber).
Ogólne wrażenia – całkiem fajne czytadło, autor pogłębia postać Tarkina opisując jego przeszłość na rodzinnej planecie Eriadu w obszernych retrospekcjach, przez co poznajemy metody i sposób rozumowania Tarkina. Ambitny i surowy, a przy tym skuteczny i nastawiony na sukces, bezwzględny wobec wrogów – idealny oficer Imperium i sługa Imperatora. Z akcji powieści można dowiedzieć się, że Tarkin podejrzewa Palpatine’a i Vadera o bycie Sithami, ale mu to nie przeszkadza. Imperium położyło bowiem kres skorumpowanej Republice i zaprowadza teraz prawdziwy porządek, a porządek i spokój są dla Tarkina najwyższą wartością. A jak widać z powieście, nie cofnie się on przed niczym by je zaprowadzić.
Wada powieści to nieco męczące opisy technikaliów. Jakkolwiek nawet ciekawe, tak gdy czytałem książkę to trochę mi zgrzytało z wizją Jedi i Mocy i ogólnie uniwersum. Z jednej strony miecze świetlne a z drugiej mozolne poszukiwania po numerach seryjnych broni śladów nielegalnego obrotu technologią z czasów Wojen Klonów. Niemniej po odczarowaniu tego świata przez „Andora” jestem w stanie przymknąć na to oko.
Ciekawe są również rzucane mimochodem przez Luceno informację o ukrytej pod świątynią Jedi starożytnej kapliczce Sithów, której moce oddziaływały na rycerzy Jedi pod koniec Republiki, mącąc ich osąd wydarzeń. Jest też wyjaśniona jaka była motywacja Palpatine’a gdy sięga po władzę. Plagueis chciał władzy nad życiem, jego powstaniem i końcem, ten pierwszy zaś chce zniszczyć i stworzyć na nowo cały Wszechświat…
Ogólnie fajna lektura na zimowy wieczór, chociaż przez dość głębokie umiejscowienie w lore uniwersum zdecydowanie dla każdego. Sam korzystałem z wyszukiwarki by wyobrazić sobie należ niektóre maszyny i rasy, których nazwy padają w książce.
Solidne 7 na 10.
#sheckleyrecenzuje #starwars #andor #sf #ksiazki
źródło: 71GxlGnar6L-2060803547
Pobierzźródło: 20251229_201434
Pobierz@Sheckley2:
Heh. Też jak czytałem jakieś książki z uniwersum to na komórce miałem otwartą Wookiepedię ( ͡° ͜ʖ ͡°)