nie bede mial za bardzo co opowiadac wnukom, o ile wnuki beda.. musze narobic jakis fajnych wspomnien, nie bede im przeciez opowiadal, ze zrobilem pentakilla w lolu twitchem
@Nigarun: No i w czym rzecz? Jak mam dwie odpowiednio kompetentne osoby na dane stanowisko i jedną z nich znam np 20 lat to wolę zatrudnić kogoś kogo znam. Bo wiem jak sie zachowuje w różnych sytuacjach. Stanowisko pracy to nie tylko CV i wiedza
@xkajteqx: To może działać w sektorze prywatnym. W sektorze publicznym powinny być obiektywne konkursy. Jeżeli twój znajomy jest odpowiednio bardziej kompetentny od swoich
@Shea_99: no właśnie, może być, ale nie musi. Po co ryzykować?
@xkajteqx: Bo takie są zasady i są one tak zrobienie nie bez powodu. Przede wszystkim wobec swojego znajomego jest subiektywny. Stąd są konkursy, które mają weryfikować merytorykę kandydatów i pracę powinien dostac ten, kto najlepiej sobie poradzi. To nie jest prywatny folwark któregokolwiek z wyżej sytuowanych urzędników.
Jestem przerażony, że trzeba takie podstawowe rzeczy ludziom uświadamiać.
@xkajteqx: Tworzysz nierealne scenariusze. Jeśli masz konkurs. Weźmy przykład który wykopki wrzucali, czyli jakąs tam laskę z oświaty, która dostałą posada mimo, że w konkursie daleko jej było do najlepszej. Tam miałeś takie faktory jak liczba punktów za poszczególne sekecje + czas rozwiązania. To nie jest twoje widzi mi się, tylko twarde wyniki.
Przykładowo, jeżeli jesteś jakimś organem publicznym i rozpisujesz przetarg i startuje w nim firma którą znasz, to
I nie zawsze osoba która najlepiej wypadnie wiedzą i kompetencjami bedzie najlepszym dodatkiem do zespołu. W swojej firmie prowadziłem kilka rekrutacji w ciągu ostatnich 12 lat i nie zawsze zatrudniałem najbardziej doświadczoną osobę która zgarnęłaby dużo punktów. Mialem kandydatów którzy na papierze byli super a np śmierdzieli (tak literalnie)
@xkajteqx: Dlatego ci powtarzam po raz kolejny, że w sektorze prywatnym możesz sobie robić co Ci się żywnie podoba. Natomiast to
@lsrrdc: To chyba zależy gdzie, nie znam się, natomiast pamiętam że np. na wsiach ogarnianiem kościoła, wystroju, sprzątani itd zajmowali się po prostu mieszkańcy wsi. De facto to oni byli gospodarzami. Po księdza natomiast trzeba było pojechać autem na mszę i potem go odwieźć. Ciężko w takim przypadku mówić, że ksiądz jest gospodarzem. W parafiach gdzie proboszcz żyje i urzęduje na miejscu, takie stwierdzenie jest bliższe prawdy. Chociaż z tego
Panie już prawie w komplecie – szkoda tylko, że zabrakło chętnych, żeby zapłacić 1100 zł za możliwość usługiwania witaminkom na warsztatach tanecznych xD Lepiej te pieniądze przepalić na Steamie i mieć święty spokój ( ͡º͜ʖ͡º)
@Famine: Ja bym tak z tym sponsoringiem nie przesadzał. Jeżeli w tej cenie masz 3 noclegi, wyżywienie, kajaki/sup bez ograniczeń plus jakieś tam animacje to jest to w zasadzie całkiem przystępna cena za taki pakiet i wątpliwe, aby dało się z tego zasponsorować to samo babom.
Przyznam, że sam możliwe że bym się wybrał i to niekoniecznie w celach matrymonialnych xD Natomiast problemów tego typ urzeczy jest kilka:
@Famine: Btw swoją drogą to jest dość zabawne, jak zupełnie inne doświadczenie i wyobrażenie mają kobiety i meżczyźni na temat korzystania z tego typu apek.
Kobiety często zupełnie nie mają pojęcia jak wygląda taki tinder (czy inne g---o) z perspektywy zwykłego faceta. Kiedyś moja bardzo dobra koleżanka, przekonywała mnie, że gdyby ona prowadziła mój profil na tinderze, to by szybko zalazła dla mnie odpowiednią kandydatkę.
jak masz match, to tylko babka może rozpocząć rozmowe. Ma na to 24h, a później facet ma 24h na rozmowe. Jak tego nie zrobią, to para się kasuje. Ma to swoje wady i zalety.
@karokrakow: W sumie to mało istotna zmiana. Lepiej by było gdyby usuwało parę od razu po tych pierwszych 24h
@karokrakow: A okej, czylli to nie tak, że najpierw ty masz 24h a jak nie skorzystasz to facet ma 24h, tylko jeżeli ty zaczniesz rozmowę to facet ma 24h żeby odpisać.
No to całkiem sensowne, chociaż 48h to jednak byłaby lepiej.
A używałaś tindera kiedykolwiek? Jakieś wnioski w różnicy? I jak wyglądają kwestie premium, też tak jak na tinderze, że bez premium to nawet nie ma sensu?
#ufo #usa A propo odtajniania tych dokumentów. Gdzieś mi się przewinęło ze widzieli na niebie obiekty w kształcie trójkąta . I możecie mi wierzyć albo nie. Nie mam na celu okłamywania itp. Ale pamiętam jak z jakieś 18-20 lat temu. Byłem łebkiem 13-15lat. Sam na własne oczy z kumplem podczas przechadzki po osiedlu zauważyliśmy w godzinach nocnych 21-23. 3-4 trójkąty jasno świecące na niebie. Stojące w jednej formacji.
Czy każde życie musi kończyć się tak żałośnie i przewidywalnie. Nie lubiłem majora i konona ale czy ludzi musi zawsze spotkać spodziewany koniec czy może można go uniknąć. Dowiem się chyba nigdy bo jeśli świat został już napisany to wszystko co się wydarza nie mogłoby się nie wydarzyć.
@PiszeCzasen: Masę alkoholu zamierzam wlać