W ostatnich dniach afera związana z tablicami alimentacyjnymi wstrząsnęła Polską. Była to jedna z pierwszych takich sytuacji, kiedy sprzeciw opinii publicznej działał na korzyść walki mężczyzn z systemem.
Czyli dlatego jak laska usłyszała że nie posiadam nic oprócz pracy, a tak to mieszkam z rodzicami i nic na mnie nie jest zapisane, to zerwała znajomość i już się nie odzywała :d bo zobaczyła ze z tej mąki (kasy) chleba nie będzie xD
@DeVaFight4u: Bez przesady z tym wysokim progiem wejścia, żeby popykać sobie szybkie meczyki to fajnie i gra nawet dla casuali dobra, nie ma tam rankingu w szybkich meczach, po prostu do pogrania dla funu, turnieje to juz co innego, czesto sie smieej jak goscie morde drą w szybkich meczach jakby to byl mecz nie wiem o 100 zl xD chill
@dziobnij2: Wszystkie punkty się zgadzają poza tymi z grami, teraz mam jeszcze większą ochotę na granie i bardziej się uzależniłem niż kiedyś od komputera.
@mati1990: Ja mam na odwrót, jakby nie trzeba było to bym w ogóle z domu nie wychodził xD i grał w gry na PC non stop. Jeszcze jazda na rowerze sprawia jakąś radość w życiu.
Byłem głupcem. Wydałem ponad 200 złotych na Diablo 4 i dodatek i żałuję każdej wydanej złotówki. Gra jest słaba. Nawet nie średnia, tylko słaba. Spędziłem w niej niemal 30 godzin i nie czerpałem z niej żadnej przyjemności. Dwójkę i trójkę ukończyłem kilka razy, różnymi postaciami a tutaj nawet nie ukończyłem drugiego aktu. Jedynie na plus wybija się muzyka i grafika. Rezygnacja z losowo generowanych poziomów była strzałem w kolano. Legendarne przedmioty nie
Nie czujesz potęgi postaci, bo trudność cały czas się skaluje do wbitego lvl.
Przecież po ostatniej wielkiej aktualizacji (w tamtym roku) skalowanie już jest nieaktywne, teraz wybrany poziom trudności ma znaczenie jak w Diablo 3, ustawisz sobie normal to wszystko leci na hita, zresztą nie rozumiem dalej tych zarzutów cały czas to samo xD na battle.net ponad 1000 godzin na steam teraz też mi wybiło 1000 godzin, bawię się świetnie, zrobisz build
Planuje zakup #rower po latach leżenia na kanapie i padło na crossa. Ostatni rower jaki miałem to MTB Krossa jeszcze na 26", teraz norma to 29" i wydaje mi się że jazda na oponie 2.25 w dłuższych trasach byłaby katorgą...
Waham się nad ostatecznym wyborem, co 2h godziny zmieniam zdanie i dokładam kolejną stówkę do "absolutnego max ile chce wydać"... Zacząłem od 1,5-2k a obecnie rozpatruję nawet za 5k, to jest
@saguaromineral: Byłem tak samo niezdecydowany i też patrzyłem i szukałem różnych rowerów, do tej pory się z siebie śmieje bo padło na Krossa Earth 2.0 ze względu na to że była promocja i udało się go dorwać za 6000 PLN do tego serwis Krossa mam dosłownie przez ulicę ze 100 metrów, gdyby nie to pewnie Krossa bym nie kupił, kupiłem go jakoś we wrześniu 2024, praktycznie do końca listopada jeździłem
bałbym się uczucia, że właśnie się bzykam z ziomkiem z silowni
Chłop dobrze pisze, nawet jakby się rozebrała i powiedziała zrób ze mną co chcesz, to człowiek by nie dotknął, trzeba mieć jakieś granice i zasady, już lepsza dziewucha z lekkim tłuszczykiem, pozdrawiam.
źródło: no-i-w-pizdu-wyladowal_2019-08-19_09-50-48
Pobierz