@Chuopijak: technicznym na uczelni, w tygodniu jako sysadmin ale w weekendy jako cieć it - podłacz projektor, program nie działa, niema internetu na salach. to moja ucieczka od życia w weekendy, wmawiam sobie że pójść spać w piątek o 22 to nic dziwnego skoro jutro muszę wstać o 5 do roboty - brak życia tak nie daje się we znaki, w każdym dziale pogadasz po kilka h a nie siedzisz
@mati1990: Ja mam na odwrót, jakby nie trzeba było to bym w ogóle z domu nie wychodził xD i grał w gry na PC non stop. Jeszcze jazda na rowerze sprawia jakąś radość w życiu.
@jarecki123: byłem, wydałem majątek, 6 razy oblałem, ucząc sie jeździć spaliłem w domowym aucie sprzęgło. no i najważniejsze nigdy nie czułem się dobrze za kółkiem, jak gasiłem silnik cieszyłem się że to piekło się skończyło
@mati1990: Nie będę Cię oceniał i nie znam Twojej sytuacji. Ja w ogólniaku zapisałem się na kurs, ale zrezygnowałem. Ojciec się zagotował po moich próbach ruszenia autem pod górę. Potem rzuciłem temat na kilkanaście lat. Chyba jeszcze ze dwa razy zaczynałem kurs i rzucałem. O dziwo zdałem za drugim razem jak miałem 33 lata w Rybniku. Sporo godzin kursu to były długie wyjazdy z Gliwic do Rybnika po trasach egzaminacyjnych
@Chuopijak: tak, złamałem kręgosłup w wypadku przez swoją głupotę. Technicznie mógłbym wrócić ale muszę najpierw się wyrehabilitować.
przez to jedne studia uwaliłem
Jeszcze jazda na rowerze sprawia jakąś radość w życiu.