Niedziela wieczór i tradycyjnie czuje jakiś niepokój.
Kiedyś to było napięcie przed strsujaca praca.
Od dłuższego czasu to poczucie, że minął kolejny tydzień i nic się nie zmieniło w moim życiu na lepsze. Czas ucieka, miesiące i lata lecą i jestem coraz bliżej totalnej samotności, której się przeraźliwie boje.
Czuje się wypalony życiem, choć nic specjalnego nie osiągnąłem. Brak smaku, esencji. Jestem jak ten dryfujący statek na pełnym morzu z zepsutym silnikiem i gpsem -
Kiedyś to było napięcie przed strsujaca praca.
Od dłuższego czasu to poczucie, że minął kolejny tydzień i nic się nie zmieniło w moim życiu na lepsze. Czas ucieka, miesiące i lata lecą i jestem coraz bliżej totalnej samotności, której się przeraźliwie boje.
Czuje się wypalony życiem, choć nic specjalnego nie osiągnąłem. Brak smaku, esencji. Jestem jak ten dryfujący statek na pełnym morzu z zepsutym silnikiem i gpsem -















źródło: 484917067_608251712211182_1072965429278423705_n
Pobierz