@Reretos: może chociaż będzie merytokracja i jak grasz piach to siadasz na ławce, a jak jesteś nonejmem z rezerw, który strzela gola po wejściu na boisku, to dostajesz potem kilka razy po 10 min.
@Kolarzino: Tutaj tez są porachunki na 100%. Znana akcja, napada banda jednego chłopaka, każe wyprzeć się swojego klubu, potem wstawia do internetu i ci koledzy takiego napadniętego chłopa się go wypierają i nie wpuszczają na stadion. Patologiczne środowisko, nie warto w takich sytuacjach się nawet zastanawiać nad pomocą
Część świadków środowego ataku na Uniwersytecie Warszawskim, zamiast interweniować, kręciła filmy. Najbardziej niepokojące jest, że mało kto chciał pomóc. Do zbrodni doszło późnym popołudniem w środę na terenie kampusu UW. 22-letni student prawa zaatakował siekierą 53-letnią pracownicę uczelni
@fizus8: Gdyby do mnie ktoś przyjechał z psem i mówił, że trzeba schować domownika, bo pies go nie lubi, to od razu bym w-----ł. Zresztą pewnie nawet i bez tego psiarza bym nie wpuścił
@Martin-Eden: Wątków jest dużo, bo w Polsce jest średnio ponad 70 pogryzień dziennie zgłoszonych na policję i tak niewielka część jest tutaj na wykopie. A projekt obywatelski nic nie zmieni, bo żyjemy w społeczeństwie psiarzy, którzy wolą oskarżać dziecko na placu zabaw, niż właściciela psa.
@inozytol: Bardzo mnie ciekawi jak chciałbyś mierzyć wygląd procentami, kto by o tym decydował, czy pies będzie uznany za agresywny i dlaczego sporne sytuacje miałyby być rozstrzygane akurat w taką stronę, a nie w taką, że mieszańce by chodziły po ulicach
Nie żyje 33-latek, zaatakowany 4 maja przed jednym z łódzkich lokali przy ulicy Piotrkowskiej. Z relacji świadka wynika, że mężczyzna był duszony przez swojego rówieśnika. Całej sytuacji przyglądał się znajomy napastnika, który skutecznie utrudniał chęć niesienia pomocy przez przechodniów.
@Mneo: I po co tak odpowiadasz, skoro to normalne pytanie. Raczej normalne, że takie bójki zgłasza się na policję, zwłaszcza jak poszkodowany się nie rusza
W tym wstrząsającym wywiadzie Korja, były asystent Sanjayi ("władcy"), ujawnia szokującą prawdę o działalności sekty Jasna Strona Mocy (JSM). Przez dwa lata żył wewnątrz tej hermetycznej organizacji, pracując na działkach w Nysie i poddając się rytuałom kontroli umysłu. Dziś opowiada o systemie kar,
@josedra52: Nie no padnięcie ofiarą metody na wnuczka i tak jest dużo lepsze, niż zapisanie się do sekty jakiegoś pólnagiego gościa w czarodziejskim kapeluszu i koronie z burger king, który głosi płaskoziemstwo
@UmCykCyk: są dla chłopaka z politechniki, który ma nerdowskie zainteresowania. Dla bandziorów i gości, którzy nazywają jakiegoś dziada w czarodziejskim kapeluszu władcą nie są wymagające
Zastępca Komendanta komisariatu z Kowar postanowił pokazać mi, kto rządzi na miejskim chodniku w Jeleniej Górze. Zakazywał zadawania pytań, zmyślał na potęgę prawo, bezczelnie sugerował łamanie prawa przeze mnie, wielokrotnie złamał przepisy Prawa o Ruchu Drogowym i nie tylko te, odkleiło mu się tak
@konkarne: To jest niesamowite jak w branży ochroniarskiej/policyjnej nie docierają informacje o takim gościu, który kilka lat jeździ i nagrywa. Przez taki czas powinny już dawno pójść wytyczne z góry, aby go nie ruszać i się nie ośmieszać