@mickpl: Spadek cen realnych będzie na 99%, zresztą to już nawet teraz ma miejsce na niektórych rynkach, bazując na raporcie NBP. Na przykład rynek wtórny w Warszawie zdrożał o 4%, podczas gdy inflacja wynosiła 6%.
Natomiast w cenach nominalnych może być ciężko, mimo wszystko przy 10% inflacji pensje też będą rosły co najmniej o te 6-7%, więc jakaś tam zdolność kredytowa będzie. No chyba, że stopy wywalą powyżej 5%
@pd1010 Dobre podsumanie. Większość ekonomistów ostrzegała już przed pandemia że branie kredytów na cukierki (socjal) skończy się podbiciem inflacji w perspektywie kilku lat. PiS chwalił się wzrostem PKB bo rosła konsumpcja wewnętrzną za pożyczone pieniądze ale inwestycje zagraniczne które dostarczały faktyczny kapitał spadały z roku na rok. Do tego doszła jeszcze pandemia podczas której wszyscy na świecie dolewali benzyny do ognia, to my też musieliśmy. Dalej tak jak piszesz NBP nie
W najlepszym wypadku czeka nas kilka chu%owych lat..... miejmy nadzieje, ze inflacja nie zacznie sie nakrecac po przekroczeniu 10% i ze NBP zacznie dzialac troche bardziej w imie ochrony wartosci PLN, a nie ochrony partii rzadzacej, bo inaczej zagraniczni inwestorzy nas rozjada i koniec naszego polskiego eldorado :(
Jesli ktos z was ma oszczednosci w PLN, niech po 4 stycznia laduje sie w dolary, franki, euro i juany.
@GratisLPG: dodatkowo nie zapomnijsmy świętować wejścia ogromnych podwyżek mandatów, co zaowocuje kłusownictwem bagietmajstrów na kierowców od nowego roku.
Dzień dobry! Ostatni dzień roku, więc z tego miejsca składam Wam najserdeczniejsze życzenia nowego, lepszego, normalniejszego 2022 roku. Wielu wspaniałych golgifów, sportowych emocji i sukcesów ulubionych drużyn i sportowców. Wierzę, że kadra pod wodzą Paulo Sousy... a nie, czekaj... w każdym razie, że będzie TOP!
Dziś w komentarzu pod rozpiską znajdziecie też program na pierwszy dzień 2022 roku, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego.
Dzień dobry państwu, z tej strony Mateusz Borek... Panowie [rozgląda się po kolegach w studiu], na koniec roku dostaliśmy od Paulu Zołzuu kukułcze jajo. Ja się na ten temat wypowiadałem wczoraj, ale ja nie ukrywam, że ja się wczoraj uniosłem, ja się wczoraj zdenerwowałem. Któż z nas się nie zdenerwował? Ja jestem prosty chłopak z Dębicy, któremu doświadczenie wpoiło, że w życiu najważniejsze jest, żeby się nie sk...ić. W życiu liczą się
@aut91 przez tego cholernego Borka (w mniejszym stopniu) i TE J----E OPOWIASTKI z #kanalbekowy (w większym) od jakiegoś miesiąca nie kończę rozmów telefonicznych z rówieśnikami inaczej niż "tyle ode mnie" XD