30 maja 1788 r. 240 lat temu zmarł Wolter. Z tej okazji prezentujemy dzieła Woltera, dostępne w antykwariacie. Właściwie nazywał się Francois-Marie Arouet i był wychowywany w kolegium jezuickim. Wcześnie znalazł się też pod wpływem filozofii libertyńskiej i stał się zagożałym krytykiem religii objawionych i ich instytucji, a zwłaszcza Kościoła katolickiego. Był też liberałem i wyznawcą absolutyzmu oświeconego. Za swoje poglądy więziono go w Bastylii. Przebywał na wygnaniu, zarówno w Anglii,
Wczoraj w WORD #prawojazdy. Rozmawia dwóch egzaminatorów. -hehe 40 minut i następnych dwóch załatwionych. - co cały czas sprzegu nie naprawili? -No mechanik na urlopie a teraz jeszcze drzwi się nie domykają. Dzisiaj tylko jeden miał farta i mu przyczepa się spieła z samochodem. #transport #egzamin #bekaztransa Więc po szybkiej kalkulacji. Word jest do przodu 3675zl bo dziennie zdaje około 16 osób a
@panzerschokolade: powinni w-----c takich egzaminatorów na zbity pysk, z zakazem wykonywania zawodu egzaminatora. Dodatkowo Word powinien beknąć za to w jakim stanie ma pojazdy egzaminacyjne
Ej macie jakieś takie wydarzenia w życiu, pozornie nieistotne, które później zmieniły całe wasze późniejsze dziejstwo?
Ja na przykład kiedyś nie chciałam jechać na finał egzaminów na studia i byłam w drodze do domu, ale poczułam, że muszę, podkreślam MUSZĘ, się napić coli. Zawróciłam z drogi na dworzec, znalazłam automat i akurat kiedy kupowałam puszke, spotkałam kolegę. Kolega się okazało że jedzie do warszawy, zaproponował żebyśmy pojechali razem, pojechałam i się dostałam.
@NiktNigdyNikomuNicNigdzieNie kiedyś chciało mi się srac to poszedłem tradycyjnie na porcelanę gdyby nie to, dwojeczka spadła by w gacie i byłby wstyd na całe życie. Dzięki temu jestem tu gdzie jestem i ciężko pracowałem na swój sukces.
@NiktNigdyNikomuNicNigdzieNie dwa lata temu mieszkałem z bratem w Gdańsku, byłem bezrobotny i w depresji. Brat miał znajomego który pracował w Żabce i potrzebowali ludzi do pracy, więc tak wyszło że ja poszedłem. Zostałem tam bo nie miałem innych perspektyw, a po miesiącu do ekipy dołączyła dziewczyna, obecnie moja żona i matka mojego dziecka (。◕‿‿◕。)
Mój szef to taki typowy janusz, który uważa, że jest najmundrzejszy w całej wsi. Kolega sprytnie to wykorzystuje i jak mu się nie chce pracować, to idzie do niego po jakieś porady niezwiązane z pracą (budowa domu, podróże, gotowanie, kupno samochodu - no wszystko) i siedzi i potakuje.
@Atticuspl: no to niezłe połączenie