Mirki, jeszcze raz usłyszę od kogoś, że we Wrocławiu są jakieś dzielnice, to przysięgam zacznę eksterminację. Sukcesywnie, aż ostatni matoł który używa zwrotu "mieszkam w dzielnicy Fabryczna" nie sczeźnie w ogniach piekielnych!
We Wrocławiu od 31 lat nie ma administracyjnego podziału dzielnicowego.
Podział ten funkcjonował w latach 1952-1990 i był peerelowskim niewypałem. Podział ten w żaden sposób nie odzwierciedlał struktury miasta i specyfiki poszczególnych obszarów. Dodatkowo dawał ogromną władzę źle dopasowanym urzędom dzielnicowym.
Dziś
We Wrocławiu od 31 lat nie ma administracyjnego podziału dzielnicowego.
Podział ten funkcjonował w latach 1952-1990 i był peerelowskim niewypałem. Podział ten w żaden sposób nie odzwierciedlał struktury miasta i specyfiki poszczególnych obszarów. Dodatkowo dawał ogromną władzę źle dopasowanym urzędom dzielnicowym.
Dziś








chodzi mi zeby napisac na sztywno diete policzyc makro a nie skanowac daily