W ten sposób osoby pozornie oczytane okazują swoje wąskie horyzonty myślowe. Ze smartfona można korzystać również w celu rozwoju, na przykład słuchając audiobooków. Nie wspominając już o tym, jak bardzo jest to bodyshaming... Chociaż, szczerze mówiąc, ludzie, których mocno pochłania książka, faktycznie zapominają o jedzeniu. #ksiazki #swiat #audiobook #japonia
@f9JXBEArQ2H4TKl: "Wodny nóż" od Paolo Bacigalupi polecam, w klimacie zmniejszonego dostępu do wody i wojenek między korporacjami o prawa do ich źródeł
@Bugs_000_Bugs: czyli że jak chodzi o konkurencyjne firmy to nasz rynek jest tak wolnościowy że można kosę ożenić konkurencji i jest spoko bo to interesy? XD
@Bugs_000_Bugs: nie napisałem o jakimś gangusie z bramek tylko o Tobie. Społeczeństwo idzie powoli do przodu, prawo pięści nie jest już akceptowalne i nie ma dla niego żadnego uzasadnienia
Mierzi mnie używanie od jakiegoś czasu przez niektórych ludzi słowa kolaboracja mając na myśli współpracę. Rozumiem używanie angielskich słów gdy nie ma odpowiednika w języku polskim, ale tu nie dość że odpowiednik jest, to i słowo kolaboracja w polskim istnieje i określa zgoła inny rodzaj współpracy niż angielskie collaboration. #jezykpolski #jezykiobce
@_Beskid_: @MuszeZalozycKontoByFiltrowacGowno O dokładnie jak słownik podaje, znaczenie słowa zostało u nas trochę wypaczone w trakcie drugiej wojny światowej i latach późniejszych. Poprawne jest mówienie tak na każdy rodzaj współpracy więc to Ty masz kłopot ze zrozumieniem słowa a nie ludzie go nadużywają
Kilka osób pytało, dlaczego nie zamieszczałem żadnych wpisów – czy to dlatego, że nie miałem randek, odinstalowałem apkę, a może poznałem kogoś na stałe?
@rales: to te same osoby piszą o maksymalizacji kontaktu i graniu chłodnego zależy w którym poście, tam samo jak plusujesz zarówno kurczak i cztery ser ( ͡°͜ʖ͡°)
@BlueGryf: @konto_dla_trybu_nocnego tu akurat serio tekst nie powinien nikomu większych trudności sprawić. Osobiście robi mi się smutno jak wykopki chwalą się tym że są ograniczeni, może kiedyś w jakiejś książce trafia na fragment napisany w stylu strumienia świadomości i też będzie płacz
Szkoda że takie to smutne zwycięstwo piastriego, ale imo winić można tylko grubasa. To co miał Norris na celu nie przepuszczając od razu piastriego tylko na sam koniec to dobro zespołu, odjechali bezpiecznie reszcie stawki Gdyby odpuścił od razu ponad 20 okrążeń by siedział mu na ogonie zamiast trzech, marne szanse na maclareny w p1ip2 wtedy by były. To miał na myśli mówiąc na radiu "zaufajcie mi chłopaki robię to dla waszego
@tomtom666: @Hilalum druga część mniej w pamięci zapada i trochę trudniej przebrnąć ale nie jest wcale tak źle, jak ktoś lubi "twarde" scifi i woli spekulacje około naukowe zamiast space opery będzie zadowolony.
@tomeczek: napisałem wcześniej że mniej druga część zapada w pamięć, dokładniej u mnie to tak że fabułę jedynki pamiętam w miarę a dwójki potrzebowałem przeczytać krótki opis żeby sobie ją przypomnieć. A obie czytałem jeden raz, więc chyba w moim odczuciu jednak jest ta różnica poziomów. Dwójka to trochę takie poruszenie kilku wątków filozoficznych czy technologicznych, dla których moim zdaniem warto przeczytać, ale czuję się jednak że autor coś dopisał
Gdybyśmy mogli podróżować z prędkością światła co jest fizycznie niemożliwe to i tak takie podróże dla ludzi znajdujących się na Ziemi by były bez sensu, wyobraźmy sobie, że wsiadamy w statek, który może podróżować z prędkością światła, i naszym celem jest Proxima Centauri, gwiazda, która znajduję się najbliżej Słońca, dla ludzi w statku kosmicznym teoretycznie czas by nie upłynął ,od razu znaleźli by się koło Proxima Centauri, ale na Ziemi zleciały by
@wakxam: już prędzej komunikację natychmiastową z użyciem zjawisk kwantowych wymyślą niż jak na takim odcinku rozpędzić się do prędkości światła i wyhamować a do tego z żywym ładunkiem
Istnieją rozmaite sposoby na wyznaczenie wartości Pi, choćby przez sięgnięcie do szeregu Gregoryego-Leibniza, szeregu Eulera czy całek. Na kolejną metodę wyrażenia ludolfiny niespodziewanie natrafiła para indyjskich fizyków, przy okazji prac nad teorią strun...
@Dupa01: minusy raczej dostaliście za to jak mało związane komentarze są z tematem. A co do tego co poruszyłeś, jeden z pozytywnych aspektów kolonizacji brytyjskiej w Indiach to przyniesienie ze sobą nauki. Oczywiście tylko niewielu hindusów miało do niej dostęp ale na pewno było ich więcej niż w Chinach. A Chińczycy znowu mieli później rewolucje kulturalną która w części nauk mocno ich zahamowała, jeśli nawet nie cofnęła.
@Kazdyziomzbierazlom: i co z tego? Wcześniej tez ktoś przytoczył że z obszaru dzisiejszych Indii wywodzi się system liczbowy którego używamy dziś. I tak samo jak na tamto mogę odpowiedzieć na to co napisałeś teraz, zbyt daleko w czasie się cofacie żeby tłumaczyć różnice w liczbie laureatów nagrody Nobla, stosunkowo nowego wyróżnienia
#ksiazki #swiat #audiobook #japonia
źródło: temp_file807256186024045867
Pobierz