Pracowałem kiedyś w nocnym sklepie, mimo że mam mgr inż… tak wyszło, były to takie czasy, że innej roboty nie było. Pod sklepem zawsze siedział taki dyżurny żul, stały element krajobrazu. Około 3 w nocy mówię do niego, żeby odśnieżył mi przed wejściem, że mu setunię kupię, bo już mi się totalnie nie chciało machać łopatą.
No i oczywiście odmówił… bo po co miałby coś robić, jak za chwilę ktoś wpadnie po picie
@Pol753: Pracowałem jako ochroniarz w nocnym sklepie, ale żeby ktoś siedział w snierzną zimę, przez całą noc, na zewnątrz to chyba tylko na wykopie ( ͡°ʖ̯͡°)
Dobra czy to normalne, że w bloku, w którym mieszkam od trzech lat praktycznie nie ma ludzi? XD Wszystkie mieszkania niby sprzedane a sąsiadów jak na lekarstwo. Klatka pusta, winda zawsze wolna, zero dźwięków zza ścian, żadnych kłótni, telewizji, dzieci, nawet nikt nie wierci o 7 rano w sobotę (a to przecież standard).
Na początku myślałem, że mam po prostu farta i trafiłem na kulturalnych ludzi, ale coś mi nie pasowało. Zacząłem
@Pol753: tak to jest kiedy mieszkanie nie służy do mieszkania tylko do inwestycji i jest lokatą, która nabiera wartości. To trochę tak jakbyś mieszkał w magazynie sztabek złota
@Xavax: nie, przejmuje drużyna wchodząca do finału ale pod warunkiem że to nie oni źle odpowiedzieli. Więc jeśli by źle odpowiedzieli bez podpowiedzi to pula by przepadła, nie dostaliby jej żółci bo mieli mniej na koncie
#roksa
źródło: 1000056231
Pobierz