Cześć, mam takie nietypowe pytanie. Jeżeli pracowałbym w korpo np. mieście A a to korpo miałoby to samo stanowisko w mieście B i ja chciałbym przeprowadzić się do miasta B to myślicie że byłby to jakiś problem, żeby się tam przeprowadzić jako pracownik oddziału w mieście B? Może sami mieliście taką sytuację kiedyś? Zaznaczam, że jeszcze nie pracuję, dlatego "idź i spytaj" niestety mi nie pomoże. Z góry dzięki. #korposwiat
@skrzypi87: to tylko zależy od ludzi. Ja się tak przeniosłem. Potrzebowałem przeprowadzić się do innego miasta, poszedłem do dyrektora. Znalazł mi analogiczne stanowisko, załatwił wszystko z tamtejszym dyrektorem. Ludzi i tak znałem z wcześniejszej współpracy, poszło gładko.
Linia 163 w #krakow oferuje podróż w czasie. Zarówno data jak i godzina zła. Kierowca kilka razy próbował resetować system, po tym jak mu zwróciłam uwagę ale nic to nie dało. I tylko mały w---w pozostał bo skasowałam bilet 50 minutowy i miałam się przesiąść a kto w następnym autobusie mi uwierzy że to nie przeterminowany bilet. Na szczęście dzisiaj auto męża wraca z warsztatu, ja odzyskam swoje i jutro
: trochę bez sensu. Po co grzać mieszkanie jak np. wyjeżdżamy
@NuklearnySzpadel: Dobrze napisałeś. Wyjeżdżamy. Deweloperskie osiedla są pełne słoików, w każde święta jest na nich pusto. To takie zabezpieczenie, żebyś wybywając na wieś wespół z innymi słoikami nie wyziebil bloku.
#korposwiat #pracbaza pierwszy dzień roboczy nowego roku i już zaliczyłam 3 nadgodziny. Czyli standard. Na palcach jednej ręki mogłabym wyliczyć ile razy pracowałam po prostu 8 godzin w ostatnich nie wiem.. Chyba miesiącach. #gorzkiezale
Na palcach jednej ręki mogłabym wyliczyć ile razy pracowałam po prostu 8 godzin w ostatnich
@aika: o to tak jak ja. Tyle, że ja nie pamiętam kiedy pracowałem prawilne 8h. Średnio tak 7 odkąd pracodawca rozlicza nas z zadań, a nie z siedzenia przed kompem.
Echh… kochany #transport Kumpla kierowca wywinął takiego fikołka. Absolutnie nie ma dla niego żadnego wytłumaczenia i okoliczności łagodzących. No po prostu jest bezmyślny i narobił szkód w całkiem sporych rozmiarach. Dźwig kosztował 9000zł, uszkodzenia naczepy już trochę mniej, ale też trzeba włożyć pare groszy, żeby to doprowadzić do ładu. Teraz powstaje pytanie - co zrobić z takim gagatkiem? Ja mówię, że dać mu to odpracować w ratach i raczej szybko
Gwiazdy sezonu to siostry Tomasza i Pawła oraz zamek w Ogrodzieńcu( przy ładnej pogodzie). Żadnemu facetowi nie dostała się jakaś strz'yga ale szanse powodzenia są: 30% dla małego elektronika i personalnej trenerki od placka z mięsem ("zjadła bym, no tak, tak"), 15% dla parki dziwaków z Górnego Śląska i 2% windykatorzy. #slubodpierwszegowejrzenia