Nie mam stwierdzonego niedorozwoju, ale znaki są. Kiedyś miałem swoją ciężarówkę i świadczyłem usługi transportowe. Głównie za pośrednictwem firmy spedycyjnej, która organizowała mi ładunki. Po wykonaniu zlecenia pojawiałem sie u nich w biurze, żeby przekazać niezbędne dokumenty potwierdzające wykonanie zlecenia. Siedziały tam dwie sympatyczne babeczki, jedna starsza druga młoda. Po czasie już całkiem dobrze się z nimi znałem. Z młodszą, chyba jej Marta było, miałem już koleżeńskie stosunki. Z tą dojrzalszą panią,
Siwa_Baba




























