@Dine: Jako że w sumie zupełnie już zrezygnowałem z używania US-05 na rzecz S-04 właśnie [tj wtedy, kiedy nie używam płynnych] - ciekawością wiedziony pytam, co jest nie tak w Twoich esczwórkowych piwach?
@Dine: Intrygująca sprawa, ja ich właśnie używam min ze względu na czystość profilu i szybkie klarowanie/flokulację.W jakim zakresie temperatur fermentujesz?
@Dine: Bardzo ciekawe. Jestem ciekaw czym są spowodowane tak diametralne różnice - nawet kiedy zdarzyło mi się wsypać prosto z paczki bez starterowania/rehydratacji nie miałem takich objawów jak Ty. Muszę coś poczytać na temat.
@Dine: pomyślałem o wodzie, z tym że i w modyfikowanej kwasowo i w burtonizowanej [i niemodyfikowanej] zawsze dawały mi spoko rezultaty, a jakbyś miał coś powaznie nie tak z wodą to i inne drożdże by raczej nie pomogły. I guess to jedna z zagadek wszechświata
@Nebayh: kilka miesięcy temu zrobiłem FES z którego nie byłem zbyt zadowolony, był nieszlachetnie kwaskowaty jak [nazwa niedobrego risa], zacząłem więc dużo czytać na ten temat i robić ciemne za ciemnym na rożne sposoby, żeby opanować te słody z zadowalającym efektem, obiecuje że następne piwa jakie tu powrzucam będą jasne!
@Lrrr: Tak. Koło 26 blg, 11% mocy, 11 kilo zasypu [w tym kilogram beskidzkiego miodu spadziowego] z czego
@Lrrr: używam ich do każdego piwa, niezależnie od zasypu, z jakiegoś powodu [mniejswiększa] stałość przepływu brzeczki przy każdym filtrowaniu daje mi komfort psychiczny. No i to po prostu wygodne.
@iczi: w skrócie - przed zacieraniem odmaczam ciemny słód w muślinowym worku w [twardej] wodzie ~60 stopni przez ~pół godziny [detale zależą od użytego zboża i efektu jaki chce uzyskać w danym piwie], wyjmuję - i w tak pozyskanej 'kawie' dopiero zacieram. Mozna tak się ustrzec nieprzyjemnych kwasowo-rozpuszczalnikowych nut, dośc precyzyjnie kontrolować yyy ogólny stopień palności piwa - zrobiłem tak juz schwarzbier, bipa i ris, za każdym razem osiągając to
@kon-jakub: o czym Ty mówisz, przecież to będzie borderline przegoryczowane as is @markaron: jak chcesz silnego chmielowego aromatu i smaku to nie kombinuj z wrzucaniem chmielu co 5 minut tylko po prostu walnij dużo na cichą i tyle
@jaozyrys: Pewnie, te same drożdże. Liofilizacja w ogóle im nie szkodzi w żaden sposób i wyeasty kupują tylko bogaci debile. A bardziej poważnie - przy użyciu 1272/1056 nie miałem nawet połowy problemów z flokulacją, które występowały przy US05, najgorszych drożdżach wojennych. O profilu smakowym nie będę się rozdrabniał, generalnie po prostu rozbawiła mnie trochę idea robienia //klona// ale z zupełnie innych - jak najtańszych - składników. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem.
@RomeYY: Greta ucina szyjki jak człowiek bardzo chce uciąć nią szyjkę, zrobiłem ok 2000 butelek gretą, ukruszyła mi się jedna szyjka przez cały ten czas, a i to tylko dlatego że napierałem jak szympans, zamiast sprawdzić czy kapsel dobrze siedzi
@iczi: nawet zakłądając, że drugie tyle [choć nie wydaje mi się, żeby do skrzynki faktycznie weszło 40 butelek] to wciąż za mało na zabutelkowanie nawet jednej warki, czyli musisz użyć co najmniej dwóch przeładowanych, niewygodnych skrzynek, podczas gdy ja transportuję wszystko jedną ręką. Jasne, jest to droższa opcja, ale za wygodę niestety się płaci, gdyby taka filozofia nie miała sensu to wszyscy byśmy kapslowali młotkową za 10 złotych.
@semperfidelis: z fermentorem będziesz miał wyraźnie wyższą temperaturę niż w 'testach', ale zgadzam się z Janem Pawłem II, w zakresie 8-12 też można zrobić dolniaka mającego mniej wad niż większość komercyjnych - koncernowych czy 'rzemieślniczych'.
@makapakaninja: przyznam się, że jeszcze nie mam śrutownika, choć z tego co liczyłem to już by mi się z grubym okładem zwrócił, muszę w końcu nabyć, nie wiem na co czekam. Niemniej jak nie planujesz jednej warki rocznie to głosuję za 'warto', jak jednak się rozmyślisz to chętnie ja skorzystam z deala :D
@Nebayh: słyszałem, że wiertarki bywają niebezpieczne w śrutowaniu bo mają za dużo obrotów i że
@BJXSTR: No proszę. Ten wzór zdecydowanie mniej mnie razi w oczy, choć i tak raczej zostanę po prostu przy teku. Bo teku jest królem szkieł tak jak lew jest królem dżungli. ( ͡º͜ʖ͡º)
@LowcaAndroidow: to. Gotowałem, oxowałem, zakapslowałem kilka warek bez żadnych zabiegów dla testu i z tych kilka zrobiło się już kilkadziesiąt, żadnej infekcji nigdy nie miałem.
@Lrrr: Szczerze mówiąc trochę nie potrafię sobie wyobrazić co i jak bardzo trzeba by z----ć, żeby mieć przypalenia na chłodnicy. Schłodziłem 35+ warek stalą, zero problemów z czymkolwiek, never goin back.
@Lrrr: @Wsciekle_piesci_meza: o wyższości miedzi pozwolę sobie skopiowac swoją wypowiedź sprzed paru dni:
dopiero teraz zauważyłem wątek - oczywiste, że miedź jest lepsza od stali? Pewnie, o ile nie weźmiemy pod uwagę a] wytrzymałości materiału - i fizyczna i chemiczna b] powierzchni kontaktu z brzeczką {o wieeele większa dzięki karbowaniu} c] grubości ścianek chłodnicy - jasne, miedź lepiej przewodzi ciepło, ale nie mamy tu sytuacji typu "milimetr stali kontra milimetr miedzi" -
@Nebayh: Ok, po doprecyzowaniu tutaj się jak najbardziej zgodzę, nie ma co kupować stali jak się ma już miedź, myślałem że masz na myśli "w sumie nie ma różnicy co się kupi". Cieszę się że to małe nieporozumienie jest już za nami!
@Nebayh: a nie jest podatniejsza na uszkodzenia? plus "w niczym nie ustępuje karbowanej oprocz szybkości chłodzenia" to trochę dziwny argument, przecież chodzenie to jedyna rzecz, którą ma chłodnica robić :)
@iczi: jest i hot break i cold break, oba są pożądane [choć, jak wspomniał Nebayah, zdania bywają podzielone na ten temat], z tego co czytałem to ten drugi - występujący przy szybkim chłodzeniu właśnie - likwiduje/zmniejsza problem tak