@SaintWykopek: na pierwszym roku byliśmy z kumplem po wpis od kierownika katedry. Podchodzimy do jego sekretarki a kumpel zaczyna "Dzień dobry, czy jest pan XYZ?" Sekretarka oczy jak 5 zł i mówi z oburzeniem "profesor zwyczajny doktor habilitowany inżynier architekt XYZ!" Na co kumpel, który nie załapał "No, jest?" ᶘᵒᴥᵒᶅ
@DanteMorius: tylko stare dziady z kijem w dupie tak reagują. Znam mnóstwo habilitowanych, którzy mają te dyrdymały zupełnie gdzieś i normalnie mówi się do nich "dzień dobry" i jest wszystko ok
#anonimowemirkowyznania Mój 12-letni syn dostał uwagę w szkole, bo nękał (niejednorazowo) bez powodu mniej popularną koleżankę w klasie, powiedział jej nawet, że „jest je*anym spaslakiem, którego rodzice żałują, że nie wyskrobali”. Jak się dowiedziałam o tym, to dosłownie poczułam się, jakbym poniosła tę słynną porażkę jako rodzic i jako człowiek. Szkoła dała mojemu synowi jakąś śmieszną karę w postaci niższej oceny z zachowania i pilnowania, aby kwiatki z rana zawsze
Porozmawiaj na poważnie z mężem i zabierz go do psychologa niech wytłumaczy co takie dręczenie robi z ludźmi. Jakby mój tak robił to z pewnością kara by go nie ominęła.
@AnonimoweMirkoWyznania: Moja rada: Przyjdź na przerwie do szkoły i przypilnuj, żeby syn przeprosił koleżankę i wręczył jej upominek, tak jak zadecydowałaś - bardzo wychowawcze podejście z twojej strony, brawo. Jak będą się z niego koledzy śmiali, to doświadczy tego, co zrobił komuś innemu, za tydzień koledzy zapomną, ale twój syn nie zapomni tej lekcji. A mąż powinien cię wspierać w wychowaniu, zamiast tego podważa twój autorytet w oczach dziecka -
Leżę sobie z synem w szpitalu (wysoka goraczka) na pediatrii. Przeraża mnie ilość dzieci przyjmowana po próbach samobojczych/próbach zwrócenia uwagi na problem. Zazwyczaj to one same wzywają pogotowie ale w ciągu tygodnia mieliśmy 4 różnych "współlokatorow". Dwoje z nich po próbach samobójczych. Jedna dziewczyna (7 klasa) jadła paracetamol jak landrynki codziennie nim rodzice się zorientowali. Było ryzyko stałego uszkodzenia wątroby. Drugi chłopak, początek liceum po próbie samobójczej którą sam zgłosił. Idealny przykład
Rodzina niby porządna, normalna, ale kompletnie nie potrafili słuchać dzieciaka. On mówił "przynieście mi taką i taką książkę do poczytania w szpitalu", matka nie dość że nie przyniosła książki o którą prosił tylko inną bo "pomyślała że ta będzie fajniejsza" to jeszcze mu jakieś pulpety z kopytkami przyniosła i dumna z siebie mówi "ale przyniosłam ci kopytka dlaczego się na mnie obrażasz i nie chcesz ze mną rozmawiać???!!!".
kiedyś na początku mojego konta jakiś różowy pasek zaplusował mój wpis, to ja z ciekawości wszedłem w jej profil, patrzę, a tam jest mail na o2.pl no to wkleiłem w google i wyszukało jakieś forum dla kobiet na którym podała tego maila, patrzę dalej- jest jakieś zdjęcie kota, a że było podpisane jak te facebookowe to wyciąłem ciąg liczb ze środka i znalazłem jej profil na facebooku, z ciekawości spojrzałem na ostatnio
Czy kojarzycie figurki maneki-neko? Są to kotki, które wykonują zapraszający gest łapką. Występują licznie nie tylko w Japonii skąd pochodzą - w tej chwili najbardziej rozpropagowane są chyba w Chinach i chińskich społecznościach na świecie. Są to figurki “na szczęście” i jest ich mnóstwo na witrynach sklepowych, w restauracjach, pasażach, w sklepach usługowych, kasynach, hotelach a nawet w klubach nocnych, zazwyczaj przy samym wejściu.
źródło: comment_1634538844qn7GoiA4hK3Dtxu9PFGv2t.jpg
PobierzPodchodzimy do jego sekretarki a kumpel zaczyna "Dzień dobry, czy jest pan XYZ?"
Sekretarka oczy jak 5 zł i mówi z oburzeniem "profesor zwyczajny doktor habilitowany inżynier architekt XYZ!"
Na co kumpel, który nie załapał "No, jest?" ᶘᵒᴥᵒᶅ