@NadwornyPanicz: mój ojciec był w wojsku w 1980 r. I pytam się co by zrobił jakby PRL i Blok Wschodni wtedy wywołał wojnę NATO. Zawsze mówi, że poddałby się pierwszemu natowskiemu patrolowi xd
Serio, wykopie. Robicie wszystko, żeby przestać tu się udzielać.
Dla wyjaśnienia - CO ROKU zapraszam na discordowy czat - czat, który praktycznie się kojarzy z wykopem. Czemu akurat teraz to problem? Zapewne nie doczekam się odpowiedzi na odwołanie.
@galas771: Pan maruda przylazł, Panie kolego, fotki w sklepie są nieczytelne, nie mogę zobaczyć przedmiotu tak jak bym chciał, wszystko odwalone artystycznie, a ja bym wolał na białym tle i wio.
Na początku chciałbym naprawdę podziękować za tak duży odzew w tamtym wpisie. Na początku miałem obawy co do tego wpisu, że zostanie z góry uznany za bait, albo że komentarze będą nakierowane na to, że jestem cienka betaparówa, sam sobie taki los zaserwowałem itp. Gdy myślałem, że zostanę z tym wszystkim sam i w sumie post wrzuciłem z desperacji to okazało się, że otrzymałem naprawdę dziesiątki pozytywnych odpowiedzi w komentarzach
Trzymaj się mocno. Mama by tego chciała. Współczuję, moja mama też choruje od lat. Niby teraz nie leży, jest prawie samodzielna, ale czasami widać, że rzeczywistość jej odjeżdża... Niby ten sam człowiek, a jednak ktoś zupełnie inny i co parę miesięcy jest gorzej i gorzej
@spawngdapl: chciałbym Ci napisać Mireczku jakieś słowa otuchy, ale wydaje mi się, że będą zbyt trywialne i niewspółmierne do tego co przeżywasz. Przy takich wpisach człowiek zdaje sobie sprawę, że jego problemy są niczym. Trzymaj się tam, nie jesteś sam!
Czytając o tym gościu co idzie dookoła świata to #chwalesie 3 lata temu przeszedłem z Bilbao do Cap de Creus idąc przez Pireneje szlakami GR10, GR11, HRP. Wyszło 900km, 21tys metrów przewyższeń. Zajęło nam to równo 30 dni (szedłem z najlepszym koleżką) z czego dwa dni w Andorze spędziliśmy zwiedzając. Były dni, że szliśmy 15km a innego j-------y po 50. Bez jakiegoś planu, korzystaliśmy z mapy.cz. plecaki mieliśmy po ok.
@wspomnienieciszy: jakoś 4-5k nas wyniosło. Jedzenie najdroższe, bo zawsze jedliśmy w knajpach/barach/restauracjach jak były. Strasznie nam się nie chciało nic gotować po calym dniu chodzenia no i nie chciało nam się prowiantu nosić xd tylko przekąski jakieś na drogę i sangria :D Hotel w Andorze trochę też wyniósł i po drodze kilka mieliśmy, bo chcieliśmy się umyć i wyorać ubrania, bo mieliśmy ich mało. I tu zaznaczę, że ciepły prysznic
#swieta życzę przede wszystkim osobom chorym, samotnym, z zepsutą rodziną lub jej brakiem, z nałogami- dużo nadziei, zdrowia i lepszego przyszłego roku
Jak na samotnego lambadziarza (mama już po drugiej stronie a własnej rodziny się jeszcze nie dorobiłem), to mi całkiem nieźle wyszła dzisiejsza kolacja wigilijna dla chuopa samego. Wesołych świąt Miraski! #wigilia #swieta #wesolychswiat Kompot z suszu się już kończy gotować (。◕‿‿◕。)
@BlackpillMonster: Taki inżynier, a nie potrafi dostrzec że codzienną synchronizacja zespołu (standup na którym mówisz zawsze "no blokers", czy retra i inne planingi pomagają organizować pracę w wielkiej organizacji (bo pan inżynier nie ogarnia że w wielkim organizmie to nie do końca to samo co danie Panu Inżynierowi zadania do klepania przez następne pół roku w januszsofcie jak w latach 90 tych.
A scrum jest tak skomplikowaną dziedziną że akurat
Ciekawe jak dużo osób sobie dorabia w ten sposób na olx.