Miruny, mam takie rozkminy dotyczące dalszej kariery w #korposwiat . Mam jakieś 6-7 lat doświadczenia w szeroko pojętych finansach (najpierw big4, potem reporting/kontroling w korpo IT, a obecnie senior w audycie wewnętrznym firmy produkcyjnej, powoli kończę kwalifikację CIMA). U obecnego pracodawcy jestem prawie 1,5 roku i ogólnie spoko - zmieniałem z kontrolingu z uwagi na szklany sufit w poprzedniej firmie i dużo lepsze zarobki. I generalnie jest lepiej niż się
@DariusVassell: Nie unikniesz programowania. BI to SQL, a data science to Python i statystyka.
Jest bardzo mało firm które mają ogarnięte zbieranie danych i szukaja tylko analityka, za to jest mnóstwo firm które potrzebują ogarnięcia tyxh danych zanim w ogóle można zacząć analizę.
Zwie się to data engineering, a potrzebne skille to znajomość SQL i baz danych (z perspektywy użytkownika, nie projektanta), język programowania skryptowy (najpopularniejszy jest Python, ale to samo ludzie
@atheling-bunghole-unlade: jeśli BI to, tak jak przedmówcy wspominali, podstawą jest SQL. Do tego podstawowe zagadnienia z dziedziny Data Warehousing. W twojej sytuacji najłatwiej byłoby spróbować wbić się do BI przez wewnętrzną rekrutację. W wielu miejscach znajomość procesów, i co kryje się za danymi będzie sporym atutem i przy wewnętrznej rekrutacji może pomóc dostać się na stanowisko BI nawet przy brakach umiejętności technicznych.
Też macie tak, że od pracy odrywa was nagłe poczucie bezsensu istnienia? Taki nieznośny ból egzystencjalny, podczas którego uświadamiacie sobie, że wszystko co robicie tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, bo i tak za niedługo umrzecie i rozpłyniecie się w wielkim niebycie?
@highhopes: Nie odrywa od pracy, ale myślę najczęściej o podobnych rzeczach przed snem. Zastanawia mnie, jak będzie przebiegać proces umierania - czy to będzie odczuwalne tak jak znieczulenie, czyli nagle nic (z tą różnicą że po znieczuleniu się budzimy), a być może rozkład mózgu spowoduje zupełnie inne odczucia? Trochę przeraża wizja braku świadomości która będzie trwać wiecznie, mimo, że tak na prawdę nie ma się czego bać, bo przecież można
@turboskarpetka: właśnie w takich przypadkach zwykle warto wstać niż podejmować żałosne próby zaśnięcia, ewentualnie przymykając oko na godzinę, bo jak już się wejdzie w głeboki sen to pobudka jest jak dostanie bejsbolem w potylice
Wskoczyć w tym nieludzkim państwie do drugiego progu podatkowego to jak dostać obuchem w łeb. Klasa średnia w Polsce to barany do strzyżenia. I dziwić się potem, ze każdy kto ma taką możliwość s-------a na działalność. Różnica brutto do netto - 41,7% (!!!) podatków i innych danin na rzecz państwa. A jeszcze później 23% vatu xdddd #podatki #polska #zlodzieje #gospodarka
@final_riot: Pewnie tak, wiec koniec końców: koszt pracodawcy - 12314- płaca netto - 5967 - z tego załóżmy ze wydam wszystko na żarcie, paliwo, inne produkty - to pewnie średnio z 15% vatu wyjdzie - czyli 5072. Koniec końców z 12314 w łapy państwa trafi 7242, czyli 58%.
O tym jak ten trzeci z #ichtroje (alias Jacek Lągwa) stał się moim hostingiem zdjęć na #facebook (inb4, wiem że teraz można wysyłać wiadomości do siebie, ale nasza jednostronna współpraca trwa od dwóch lat xD)
Nie chcę mi się przez kabel USB przesyłać zdjęć na komputer, więc wysyłam je Jackowi na Messenger i potem zgrywam sobie to na PC. Lecą filmy, zdjęcia, skopiowanie teksty etc. Nic drażliwego wbrew
źródło: comment_7z0yZ6ZbsPFfqVL8AJ5glei2B7FUw31F.jpg
Pobierz