Byłam wczoraj w moim OSP oddać różnej wielkosci poduszki, poszwy na kołdry i trochę kosmetyków. Kosmetyki wzięli, natomiast pani wyciągnęła dwie poduszki i te poszewkę i stwierdziła że one są ZNISZCZONE i się nie nadają. Nie mam pojęcia co ona tam zobaczyła. Były to rzeczy które leżały u mnie na strychu, okej - ale każda z nich została przeze mnie wyprana, nie miały dziur ani plam. Poczułam się niesprawiedliwie oceniona i posadzona

Lena93

















