Czyli mężczyzna który: -ma ciągłość zatrudnienia -nie był na L4 w ciąży -nie był na macierzyńskim -nie pobiera świadczeń na dziecko (800+ itp) -nie korzysta z opieki nad chorym dzieckiem
@tcp-protocol: widzę, że już się zleciało psiarstwo i zaczęło sie ujadanie...pewnie dowiemy się, ze Twój syn sprowokował puszka okruszka i jeżdżenie na rowerze to fanaberia...i w ogóle jak pilnowałeś syna nieodpowiedzialny tatuśku... stary, szkoda strzępić ryja na tych wykolejeńców
@nowszyja: Psiarze terroryzują cały kraj, a normalni ludzie im ulegają. Sam ostatnio pytałem pracownika hotelu dlaczego nie upomną właściciela psa który biegał po lobby barze i zlał się na podłogę. Powiedział mi że ostatnio jak upomnieli innego psiarza to nagrał o nich filmik a oni zostali zasypani hejtem w komentarzach. To są chorzy ludzie. Masz przykład tutejszych psiarzy typu Casuel albo przemek-ja, wczoraj cały dzień naśmiewali się że śmierci tego
@nowszyja: państwo skapitulowało przed "psiarzami", tylko nie w rozumieniu "właścicieli psów", a kilki policyjnej. Gdyby chłop był zwykłym Januszem, to by miał problemy już po pierwszym razie, a tak to koledzy "w wymiarze sprawiedliwości" zamietli sprawę pod dywan.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że właściciela psów po zdarzeniu przesłuchała policja, natomiast nie zdążyła zrobić tego prokuratura. Mężczyzna miał w ostatnich dniach wyjechać z Polski. Prokurator Antonowicz odmówiła informacji na ten temat, powołując się na dobro śledztwa. Stwierdziła też, że jest za wcześnie, by mówić o postawieniu właścicielowi ewentualnych zarzutów.
@IntruderXXD: Te psy były bronią i nikt sie z tym nie kryje. Bo mogły. Kupił je od ziomeczka który produkuje takie słodziaki w Lubuskim Centrum Taktycznym, tam są szkolone jak atakować, wszystko po to aby edukować ludzi jak zachować się w przypadku ataku psa. Pro-tip (ubrać na siebie kamizelkę gryzoodporną xd) Zdecydowanie zabrakło edukacji i szkoleń o bezpieczeństwie. Tak sie kończą zabawy nieodpowiedzialnych ludzi.
Ilu z was jest w stanie utrzymać pełen focus i 100% zaangażowania przez bite 8h nawet mimo przerw
@Fekalny_okuratnik: To jest wielowymiarowy problem. Ot choćby w firmie, w której część załogi pracuje ewidentnie na czas np. na produkcji, ludzie zbuntowaliby się zapewne przeciwko pomysłom skrócenia pracy darmozjadom z biura. Nie dość, że siedzą w pachnącym ciepłym biurze i klikają w komputer albo przeglądają papiery, to jeszcze mają teraz wcześniej iść
@Fekalny_okuratnik: To pięknie wygląda z twojego punktu widzenia, natomiast jest zupełnie inaczej jak odpowiadasz za ukończenie projektu. Ledwo zacznie się dzień i już nie ma załogi.
Wyrobienie się z robotą w 4h co normalnie zajmuje 8h jest fizycznie niemożliwe.
-ma ciągłość zatrudnienia
-nie był na L4 w ciąży
-nie był na macierzyńskim
-nie pobiera świadczeń na dziecko (800+ itp)
-nie korzysta z opieki nad chorym dzieckiem
źródło: temp_file1429150910024872164
Pobierz