Uwaga, długie, ale muszę się wyżalić. Pewnie będzie to trochę żałosne i w ogóle "problemy pierwszego świata", ale trudno. Może jest tu ktoś kto ma podobnie albo chociaż zrozumie mój ból, i to mi wystarczy.
Mam dobre relacje z rodzicami (lvl 63, 56). Widzimy się około raz na miesiąc-dwa w weekend i zawsze są to miłe














Druga rzecz to taka, że Pis i Konfederacja jest partią gorszą niż PO, a próg i tak jest niski.