10. Powszechnego i refundowanego dostępu do antykoncepcji, także awaryjnej
Generalnie to byłbym skłonny zgodzić się ze wszystkim, poza tą "refundowaną antykoncepcją".
Refundacja leków powinna być zarezerwowana dla naprawdę potrzebujących chorych, a nie służyć do zaspokajania czyichś chuci. Za swoje błędy należałoby zapłacić w całości ze własnej kieszeni - czy to poprzez wychowywanie niechcianego dziecka, poprzez kupno tabletki dzień po, czy nawet opłacenie zabiegu aborcji.















W sumie to wiele osób by się nawet ucieszyło z takiego daru. W końcu zwykle to kościół robi wszystko co może by tylko utrudnić ludziom wystąpienie ze wspólnoty