@OCIEBATON: Dlatego jak na tamtą zbiórkę wpłaciłem tak na tę już nie. Nie wpłacam na takie zbiórki.
Sorry, za 12 milionów można pomóc w k---ę większej ilości osób, takim do uratowania lub poprawić im komfort do końca życia. Takie próba leczenia kogoś na nieuleczalną chorobę za 12 milionów mija się w celem. Nie chce wiedzieć nawet co czują rodzice, ale z boku naprawdę jak brutalne to nie jest tak uratować
@MistrzKowalski: Masz cały tag, który to opisuje. Ale w skrócie - skrajnie wypompowane PRowo "cudowne, genialne dziecko", której osiągnięcia okazały się w dużej mierze medialną wydmuszką.
@Mtsen: za udział w projektach edukacyjnych dla licealistów dostaje się ordery od prezydenta. Normalne. Szkoda że nie wiedziałem o tym jak byłem w licbazie, to bym się lepiej ustawił na przyszłość.
Prawda jest taka że rodzice zrobili dziecku krzywdę i napompowali ja grubo za mocno. Być może jest zupełnie nieprzeciętną młoda osobą, no ale tutaj ktoś sporo przesadził z marketingiem i teraz wszystko skupia się na nastolatce. Najgorsze że zamiast
@matluck: ahhh nie to co wiek XIX z czworakami albo XX z meldunkiem w psiedupach albo rypaniem całe życie w fabryce smrodu bez możliwości rozwoju i wzbogacenia się.
Od dwóch lat staraliśmy się o dziecko - okazało się, że mam niewyjaśnioną azoospermie. Po biopsji jąder dowiedziałem się, że to aplazja komórek germinalnych. Testosteron w normie, zero objawów, ale nie na komórek, które tworzą spermę.
No i się zaczęło, szukanie dawcy, hormony itp.
Krew zalewa jak widzę patologię, z piątym dzieckiem w wieku 25 lat.
Tak czasem sobie siedzę i myślę - że jednak w zajebistych czasach żyjemy. Nie doceniamy jaki skok zanotowaliśmy. Jakie mamy możliwości względem naszych przodków.
Pochodzę z Podlasia, wieś 2 tysiące mieszkańców, gmina 4 tysiące. 10km dalej jest granica z Białorusią. Od jakiegoś czasu mocno się wkręciłem w #genealogia badając losy mojej rodziny. 300 lat do tyłu na tej samej ziemi moi przodkowie wszyscy w linii prostej się parali rolnictwem. 300 lat,
Swiat jest bardziej dostepny a jednak jakosciowy świat jest coraz dalszy
@dominos-will-fall: Chyba do Ciebie nie doleciało. W okresie międzywojennym nie było jakości na wsi. Brukiew, fasola, ziemniaki, kasza plus to co akurat rosło, włączając trawy, to było 80% posiłków, a nie odmiany pomidorów. Odmian jabłek w przeciętnej wsi z okolicami miałeś z 3. Małe i kwaśne. Wiesz dlaczego rydz jest lepszy niż gołąb na dachu? Że chleb żytni był
Dość nietypowa sytuacja również w Polskim Związku Jeździeckim. Według doniesień Paweł Warszawski (zawodnik WKKW) został wycofany tuż przed Igrzyskami. Jego miejsce zajął syn prezesa PZJ, a nie osoba, która była kolejna na liście rezerwowych.
Paweł Warszawski nie wystartował także w Tokio ze względu na formalne niedopatrzenie PZJ i trenera kadry
źródło: IMG_2749
Pobierz