mam wrażenie że animacja też na jedno kopyto jest robiona.
@Camil93: Bo jest, ale to nie jest nic nadzwyczajnego. To co obserwujemy teraz to tzw. Cal-Arts style, wypracowany przez absolwentów California Institute of Arts. Jest powtarzalny i charakterystyczny, ale dokładnie to samo można było powiedzieć o stylu z lat 60., wdrażanym głównie przez dzieła Hanna-Barbera czyli thick-line style, czy też jego ewolucji z lat 90. utożsamianej głównie z
tą osobliwą manierę to "Senatorium pod klepsydrą" czy "Stalker"
@zly_wuj: Ależ oczywiście, pełna zgoda. Pytanie czy to wada, czy zaleta zależy od indywidualnego odbiorcy, nie mniej wschodnioeuropejskie science-fiction, w dużej mierze dzięki Tarkowskiemu cieszy się olbrzymim poważaniem w kinie.
Nie nazwałbym tego przeintelektualizowaniem, chociaż nasycenie tych treści jest. Ale w pewnym momencie kina jedyny sposób, żeby przekazać treści filozoficzne, metafizyczne, skłaniające do niejednoznacznej refleksji, to było obleczenie tego w stylistykę
@zly_wuj: Wspomniana Seksmisja, która przecież pełna jest różnych odwołań i krytyk aktualnie panującego reżimu, problem z cenzurą miała tylko z jedną kwestią. Gdy Jerzy Stuhr po ucieczce mówi, aby kierować się na Wschód, bo tam na pewno coś jest, władzy nie podobało się, że ludzie wtedy rechotali w kinach ( ͡°͜ʖ͡°)
#tvpis #tvp #tvn #wyborcza #gazetawyborcza Propaganda TVP jest jasna i toporna, budzi śmiech. Propaganda TVN czy Wyborczej jest subtelna, manipulacje niejasne, często można je rozpoznać po jakimś czasie. Które media są więc bardziej niebezpieczne?
@polowczyk: pierwszy artykuł napisał Grzegorz Sroczyński, a drugi Jarosław Kurski. Dwie zupełnie różne osoby. Wiem, że dla niektórych pluralizm opinii wewnątrz niektórych mediów może wydawać się szokujący, ale spokojnie - to tylko standardy wyróżniające rzetelne media.
@polowczyk: Zmartwię cię, ale nie ma. Ma dziennikarzy, którzy mogą reprezentować zbliżone poglądy, ale nikt nikomu nie mówi co ma pisać. Nie ma też żadnej określonej linii, której trzeba się trzymać. To charakteryzuje wolne media.
@ediz4: jeżeli jeden zrobi głupotę, a drugi zrobi rigczowy materiał to nie będę opluwał obu i zarzucał TVP hipokryzji, zakłamania i wewnętrznej sprzeczności. Jednakowoż takie rzeczy na razie tam się nie dzieją.
@ajuto00: Ambitnej? Nie. Uzasadniającej wyprodukowanie takiego filmu? Trochę. Lubię jak twórcy mają coś do powiedzenia swoimi filmami, nawet jeżeli to są głupkowate komedie albo slashery. Wystarczy chcieć. Tutaj nikt nie chciał
Proszę Państwa, oto Rafał Zawierucha - grobowy celebryta. Nie chciałbym zbyt pochopnie oceniać, ale wygląda jakby trumny traktował jak ścianki. #film P.S. może AS Bytom potrzebuje kogoś takiego w swojej kadrze?
@Balcus: @bazinga-row: No właśnie nie rozumiem o co pretensje? Że przyszedł na pogrzeb? Zawierucha robił z Woźniakiem-Starakiem Bogów, a z kolei Królikowskiego też trudno było nie znać jako aktor, skoro był prezesem Związku Artystów Scen Polskich
@Jontek6: Stay tuned - konsekwentnie chcę wytrwać do połowy marca i przetrawić pozostałe instant klasyki polskiego kina. A że Krzysztofa Czeczota szczerze nie znoszę przyszły tydzień bardzo ciekawy...
@Kazdyziomzbierazlom: Bardziej gratuluję Bożemu Ciału nominacji, ale nie uważam go za wybitny film. To najlepszy film Komasy w karierze, który po Sali samobójców i Mieście 44 miał bardzo niski pułap do przeskoczenia.
A Hejter zapowiada się po prostu słabo. Chętnie się rozczaruję.
@Memezis: Najpewniejszym źródłem będzie dubajska telewizja, która nie dość że leci w HD to jeszcze ma bezpośrednio nieopóźniony stream, co oznacza, że ewentualne bluzgi nie będą wyciszone. Zakładam że jak co roku będzie live-commentary na Wykopu i na pewno na godzinę-dwie przed ceremonią linki będą latać.
The Lighthouse mi się nie podobał aż tak i w sumie pomijając zdjęcia - był wyparty przez filmy bardziej lubiane czy zażarte kategorie (jak
@cooles: Jedyna rola Miśka, którą widziałem i którą można w jakiejkolwiek formule postawić obok słów "gra aktorska" to było 7 uczuć, czyli ostatni film jego ojca. Tam się postarał i grał coś zgoła odmiennego niż skończonego debila. Tutaj gra niewyżytego skończonego debila, czyli jest mała różnica w porównaniu z dotychczasowym wachlarzem jego ról.
Myślę że to jest kwestia zaakceptowania faktu, że obsadzając go w jakiejkolwiek roli dostajemy film z
@WuDwaKa: Nie narzekałem na to przy 365 dniach ani przy Zenku. Słuch mam nienajlepszy, ale pomimo nie bycia nativem, nigdy nie mam tego problemu w anglojęzycznych produkcjach
@Majk_: Nie. Zdecydowanie nie. To nie jest film nawet tak zły jak 365 dni
@Luris: To, że można się doszukać w tym filmie wyszydzania zagadnienia, które porusza. Chociaż nie wiem czy to pozytyw. Nie ma też tak dużo disco polo. Przed samym filmem jak jest logo TVP jego animacja wyświetla się do muzyki Chopina.
Okej, żadna z tych cech nie jest pozytywem, ale może osłodzić seans, na który
@Penektomia: Lewandowski Złotej Piłki nie zdobył, natomiast jeden pan Oscara zgarnął... ( ͡°͜ʖ͡°)
Pierwsze ujawnienia, zakrawające na jakąś formę prymitywnej sztuki ludowej. Stopniowa komercjalizacja, janusze biznesu budujący nieistniejącą w Polsce scenę muzyki tanecznej, najczęściej bez żadnej wiedzy czy doświadczenia, na rympał. Kasety przegrywane po piwnicach, okładki drukowane amatorsko, sprzedawanie tego z koców rozłożonych na chodnikach.
@kanapeczka_z_kanapa: I o dziwo, tamten film dało się oglądać. Świetna obsada (Ogrodnik, Głowacki, Kot, Koman i Kulig) i jakiś pomysł na siebie i tyle wystarczy
@jabadabadupka: Tak. Charakterystyczne ujęcia w tym filmie dzielimy na trzy kategorie:
1. Niepotrzebne ujęcia z drona bo nas stać. 2. Szwenki i pany na gimbalu, bo nie mamy pomysłu na cowś kreatywniejszego 3. N-----------e kamerą jak p---b we wszystkie strony bo dynamizm
@Donobi: Zaczęło się od tego, że dyskutowali o Historii małżeńskiej - Walkiewicz był na nie, czego nie była w stanie zaakceptować Karolina Korwin-Piotrowska. W końcu wypaliła do niego: "tak? a rozwiodłeś się kiedyś?" na co zażenowany Walkiewicz mówi: "no, muszę ci powiedzieć... że tak"
Ogólnie to Hrapkowicz jeszcze raz do tego nawiązał i po Walkiewiczu było widać, że najchętniej to by zaraz wyszedł. Nie żebym za Michałem też zbytnio przepadał,
@BrakPomysluNaNick: Pisałem na pewien konkurs bardzo długi esej o geniuszu Tarantino w tym filmie, ale ze nic nie wygrałem to spróbuję go odszukać. Tak zamykając to w skrócie - Quentin już na własność przejął gatunek o nazwie alternatywna historia, z którym romansował od Bękartów i tworzy illydyczną opowieść: oto film, który pokazuje że filmy mogą być balsamem dla duszy i chwilą odskoczni od wszechogarniającego cierpienia. Liczba metapoziomów w
@marcinst: I tak i nie. Spotkałem się z malkontentami mówiącymi że druga dekada XXI wieku zaczyna się w 2011, a kończy w 2020. To jest kwestia umowna, ale jako the 2010s rozumielibyśmy zakres, który wyznaczyłem
@tomuszek: Tak, ale to wynika z faktu, że nie ma w kalendarzu roku "0", tylko po roku 1 p.n.e. nastąpił od razu 1 n.e. Jak się zamykamy w obrębie kilkunastu lat nie trzeba się bawić w drobiazgowość
@dididoox: Oczywiście, że czyta z promptera. Na imprezach takiego kalibru się czyta z promptera i tyle. Natomiast nie umniejsza to faktu, że są to jego słowa - w zależności od komika, którym sam sobie pisze żarty (jak Gervais), które przechodzą z akceptacją producenta. Czyli dwie osoby. Jak na wydarzenie transmitowane na całym świecie to ogromna wolność. Później, w miarę rozwoju programu zdarzają się elementy bardziej improwizowane ale większość jest zaplanowana.
@NieBojeSieMinusow: Melduję - jeszcze w tym roku pojawi się bardzo obszerne podsumowanie dekady - zarówno w subiektywnym ujęciu filmowym i telewizyjnym, a przed Oscarami (a po ogłoszeniu nominacji) będzie jako takie zestawienie filmowe, co i jak i dlaczego.
Na prędce - ze wszystkich trzech kinowych produkcji Netflixa ustawiłbym Dwóch papieży przed Irlandczykiem, który z kolei jest niewiele, ale wciąż nad Historią małżeńską. Ale to wciąż są dobre filmy.
#trojka