No i zaczęło się - InPost sprzedany miesiąc temu i już pierwsza paczka, którą od tego czasu zamówiłem, zaliczyła opóźnienie. Zamiast zostać wydana kurierowi do dostarczenia, leży sobie nieniepokojona w centrum logistycznym. Zupełnie tak, jakby funduszom inwestycyjnym, do których obecnie należy InPost, zależało na kasie od ludzi, a nie oferowaniu dobrej usługi jak dotychczas.
Zakończyłem właśnie swoją pierwszą styczność z polskim sądownictwem. Założyłem sprawę o zapłatę i od pozwu do wyroku w II instancji minęły praktycznie równe 2 lata. (Wygrałem w obu instancjach, pozwany nie wiadomo po co się odwołał).
I moje przemyślenia: informatyzacja i jakieś lepsze procedury potrzebne od zaraz. Ogromna większość tych 2 lat to uzupełnianie papierologii i jej obieg. Pozwany starał się opóźniać sprawę, więc zawsze czegoś zapomniał dosłać/dopisać/zapłacić, więc zanim sąd się zorientował,
@IrracjonalnaProweniencja: ogromna większość tej papierologii jest wymuszona konstytucyjnymi i międzynarodowymi gwarancjami prawa do sądu. Ale masz rację, postępowanie dałoby się usprawnić.
czytanie uzasadnienia wyroku to była czysta przyjemność w porównaniu z jakimiś pismami z urzędów: klarownie, logicznie, zwięźle i do rzeczy.
To miałeś farta, bo nieraz bywa o wiele gorzej. Powiedziałbym, że 1/3 sędziów pisze dobrze lub bardzo dobrze, 1/3 przeciętnie, a 1/3 naprawdę słabo (oczywiście nadal lepiej od wykwitów,
Mireczki z #prawo i #jdg #przedsiebiorczosc, powiedzcie mi: czy każda sprawa gospodarcza tak bardzo się ciągnie w sądzie?
W okolicach kwietnia zeszłego roku złożyłem pozew w bardzo prostej sprawie. Po 3 miesiącach dostałem wyrok w postępowaniu upominawczym, od którego druga strona złożyła sprzeciw. Potem przez 2 miesiące nic się nie działo, a potem dostałem skierowanie na mediacje, które miały trwać ponad trzy miesiące, do końca
@IrracjonalnaProweniencja: powiem Ci, że generalnie wcale tak źle Twoja sprawa nie wygląda, wyrok pierwszej instancji w niecałe 1.5 roku? Na rozpoznanie apelacji generalnie poczekasz drugie tyle prawdopodobnie. Oczywiście mocno zależy od lokalnego sądu - ile mają nieobsadzonych etatów etc., a także od konkretnego sędziego (są super sprawni i są... mniej sprawni). Jedyna zaleta, to że jeżeli kontrahent jest wypłacalny, to masz super lokatę dzięki odsetkom ustawowym za opóźnienie (ponad 10%).
Wreszcie dobre, ciekawe wykonanie preludiów (pomimo kilku kiksów, ale jak pomysł jest ok, to kiksy nikomu nie przeszkadzają). Polonez op. 53 też póki co bardzo fajny. Pani Miyu Shindo może się już witać z 3. etapem.
Brutalny pianocel dzisiaj od komentatorów #konkurschopinowski: "jeśli 30-letni muzyk musi startować w konkursie, żeby zdobyć rozgłos, to konkurs prawdopodobnie mu w niczym nie pomoże".
We wczorajszym wpisie stwierdziłem, że moim zdaniem ta afera o KPO jest nieco dęta i wynika w dużej mierze z faktu, że ludzie nie załapali, że te jachty itd. to nie są prezenty dla byznesmenów, tylko zakupy na firmę, które mają pomóc w prowadzeniu biznesu. Oczywiście należy dyskutować nad zasadnością i efektywnością wydatkowania środków publicznych - i ja w tej sprawie też mam swoje zdanie - ale bądźmy jednak w tej dyskusji
@IrracjonalnaProweniencja: Jest trochę przegrzana, ale to bardzo dobrze, bo to był promil wpłat dopiero i teraz trudniej wały będzie się robić na wyższe kwoty co dopiero nadejdą, więc z automatu efektywność tych dotacji wzrośnie.
Ej, czy tylko ja trochę nie rozumiem tej afery o KPO? Bo widzę, że ludzie się oburzają, że firmy z branży restauracyjno-hotelarskiej (HoReCa) dostały kasę na rzeczy, cóż, restauracyjno-hotelarskie. Jakich innowacji się tu spodziewaliście? Pani Basia z pierogarni obok pierogów miała lepić szczepionki mRNA? Pan Zbigniew, właściciel pensjonatu, miał w recepcji postawić klaster do trenowania LLM-ów obsługiwany przez kucharkę i dozorcę?
No niestety, szczyt "innowacji" w restauracji to może być założenie fotowoltaiki, a
Pan Zbigniew mial kupic pole i zrobic na nim ladny park, to i okolica by byla ladniejsza i Pan Zbigniew by hotel rozwijał, a Pani Basia co lepila pierogi mogla kupic lokal obok, nowe urzadzenia
@YellowMazdamer: No ale przecież dokładnie tego czepiają się ludzie. Pole czy jacht - jeden pies, zasada jest identyczna: to żadna innowacja, tylko coś, co ma przyciągnąć klientów. Tylko park mniej bije po oczach niż "CIEMCIEMBIORCA
Jeden z moich ulubionych utworów z #succession #sukcesja, niestety nie wydany na oficjalnym soundtracku. Ale jakiś dobry człowiek go pokleił z paru odcinków, w których był puszczany, więc teraz mogę się cieszyć niczym Greg sprzedający Gerri sekrety Toma (bo i stąd jest ten kawałek).
@IrracjonalnaProweniencja żyjemy w takim a nie innym regionie. Przed wojną też mieliśmy militarystyczną i skorumpowaną dyktaturę jak wszystkie państwa w regionie oprócz Czechosłowacji, która po śmierci Piłsudskiego skręciła mocno w prawo. Teraz w naszym regionie rządzą populiści - Węgry, Słowacja, Serbia to i u nas zyskują podatny grunt. Tu nie będzie nigdy zachodu, co najwyżej tutejsza imitacja.
@IrracjonalnaProweniencja: Nie znasz lewicowego dziennikarza Otoki-Frąckiewicza?? O Panie, ja nie mam teleodbiornika, gazet nie czytam a i tak wiem, kto zacz.
W swoich programach psioczy równo na PiS jak i PO, najwidoczniej jednak środowiska Trzaska nie lubi bardziej.
#inpost #gorzkiezale