Naładowałem prostownikiem akumulator i wymieniłem żarówkę w reflektorze. Czuję się mężczyzną. ᕦ(òóˇ)ᕤ Tym bardziej, że maskę samochodu ostatni raz otwierałem pewnie na egzaminie na prawko naście lat temu. xD
Mireczki z #prawo i #jdg #przedsiebiorczosc, powiedzcie mi: czy każda sprawa gospodarcza tak bardzo się ciągnie w sądzie?
W okolicach kwietnia zeszłego roku złożyłem pozew w bardzo prostej sprawie. Po 3 miesiącach dostałem wyrok w postępowaniu upominawczym, od którego druga strona złożyła sprzeciw. Potem przez 2 miesiące nic się nie działo, a potem dostałem skierowanie na mediacje, które miały trwać ponad trzy miesiące, do końca
@IrracjonalnaProweniencja: powiem Ci, że generalnie wcale tak źle Twoja sprawa nie wygląda, wyrok pierwszej instancji w niecałe 1.5 roku? Na rozpoznanie apelacji generalnie poczekasz drugie tyle prawdopodobnie. Oczywiście mocno zależy od lokalnego sądu - ile mają nieobsadzonych etatów etc., a także od konkretnego sędziego (są super sprawni i są... mniej sprawni). Jedyna zaleta, to że jeżeli kontrahent jest wypłacalny, to masz super lokatę dzięki odsetkom ustawowym za opóźnienie (ponad 10%).
Wreszcie dobre, ciekawe wykonanie preludiów (pomimo kilku kiksów, ale jak pomysł jest ok, to kiksy nikomu nie przeszkadzają). Polonez op. 53 też póki co bardzo fajny. Pani Miyu Shindo może się już witać z 3. etapem.
Brutalny pianocel dzisiaj od komentatorów #konkurschopinowski: "jeśli 30-letni muzyk musi startować w konkursie, żeby zdobyć rozgłos, to konkurs prawdopodobnie mu w niczym nie pomoże".
We wczorajszym wpisie stwierdziłem, że moim zdaniem ta afera o KPO jest nieco dęta i wynika w dużej mierze z faktu, że ludzie nie załapali, że te jachty itd. to nie są prezenty dla byznesmenów, tylko zakupy na firmę, które mają pomóc w prowadzeniu biznesu. Oczywiście należy dyskutować nad zasadnością i efektywnością wydatkowania środków publicznych - i ja w tej sprawie też mam swoje zdanie - ale bądźmy jednak w tej dyskusji
@IrracjonalnaProweniencja: Jest trochę przegrzana, ale to bardzo dobrze, bo to był promil wpłat dopiero i teraz trudniej wały będzie się robić na wyższe kwoty co dopiero nadejdą, więc z automatu efektywność tych dotacji wzrośnie.
Ej, czy tylko ja trochę nie rozumiem tej afery o KPO? Bo widzę, że ludzie się oburzają, że firmy z branży restauracyjno-hotelarskiej (HoReCa) dostały kasę na rzeczy, cóż, restauracyjno-hotelarskie. Jakich innowacji się tu spodziewaliście? Pani Basia z pierogarni obok pierogów miała lepić szczepionki mRNA? Pan Zbigniew, właściciel pensjonatu, miał w recepcji postawić klaster do trenowania LLM-ów obsługiwany przez kucharkę i dozorcę?
No niestety, szczyt "innowacji" w restauracji to może być założenie fotowoltaiki, a
Pan Zbigniew mial kupic pole i zrobic na nim ladny park, to i okolica by byla ladniejsza i Pan Zbigniew by hotel rozwijał, a Pani Basia co lepila pierogi mogla kupic lokal obok, nowe urzadzenia
@YellowMazdamer: No ale przecież dokładnie tego czepiają się ludzie. Pole czy jacht - jeden pies, zasada jest identyczna: to żadna innowacja, tylko coś, co ma przyciągnąć klientów. Tylko park mniej bije po oczach niż "CIEMCIEMBIORCA
Jeden z moich ulubionych utworów z #succession #sukcesja, niestety nie wydany na oficjalnym soundtracku. Ale jakiś dobry człowiek go pokleił z paru odcinków, w których był puszczany, więc teraz mogę się cieszyć niczym Greg sprzedający Gerri sekrety Toma (bo i stąd jest ten kawałek).
@IrracjonalnaProweniencja żyjemy w takim a nie innym regionie. Przed wojną też mieliśmy militarystyczną i skorumpowaną dyktaturę jak wszystkie państwa w regionie oprócz Czechosłowacji, która po śmierci Piłsudskiego skręciła mocno w prawo. Teraz w naszym regionie rządzą populiści - Węgry, Słowacja, Serbia to i u nas zyskują podatny grunt. Tu nie będzie nigdy zachodu, co najwyżej tutejsza imitacja.
@IrracjonalnaProweniencja: Nie znasz lewicowego dziennikarza Otoki-Frąckiewicza?? O Panie, ja nie mam teleodbiornika, gazet nie czytam a i tak wiem, kto zacz.
W swoich programach psioczy równo na PiS jak i PO, najwidoczniej jednak środowiska Trzaska nie lubi bardziej.
Wziąłem się za #leetcode na poważnie mniej więcej rok temu, a od lipca robię daily challange (streak na dziś: 274 dni). Z jednej strony widać zmęczenie materiału: od marca do grudnia średnio wychodziło 3,3 zadania dziennie, a od grudnia do dziś - 2 razy mniej. Z drugiej, faktycznie widzę, że się bardzo poprawiłem i jak np. trafiam na rozgrzebane kiedyś zadanie, którego nie potrafiłem zrobić, to dziś
@IrracjonalnaProweniencja: Ja tam z dzieckiem po robocie ostatnio chodzę na plac zabaw jak słońce świeci, fajnie czas leci. W wolne chwile jeżdżę na ryby. Musiałoby mnie p-----ć by to robić w wolnej chwili, bo korzyści z tego marne. Tym bardziej że jest się korposzczurem do popychania w Sprintach jak podobnie Ty.
Trochę z nudów i dla samorozwoju (bo umieram w środku trzepiąc korpokod), a trochę dla bezpieczeństwa na rynku pracy przysiadłem w tym roku na poważnie do LeetCode. No i #chwalesie (choć "pasjonaci" ostatnio są tu hejtowani): dzisiaj mija równe pół roku jak świątek, piątek czy niedziela codziennie rozwiązuję daily challenge. A i przy okazji sporo innych problemów.
@kajak98: @IrracjonalnaProweniencja ja nigdy nie poswiecilem nawet godziny prywatnego czasu (najwyzej pracodawcy) w momencie kiedy przestanie byc to oplacalne, a bede mial jakikolwiek mozliwosc na inny zarobek robie out - trzeba miec cos mocno nie tak w glowie aby lubic robic takie rzeczy. nie oceniam czy to na plus czy nie, ale coś musi być
@kajak98: Jak masz cel i podzielisz sobie go na części które chcesz zrobić to chcąc nie chcąc coś tam stworzysz po woli ale jak wszystko bierzesz jako całość i na samym początku widzisz jak dużo trzeba zrobić to się zabrać nie można, ja sobie wymyślam mniejsze cele które realizuję aby osiągnąć ten większy, czasami siedzisz kilka dni po 12-14h a czasami przez kilka tygodni się zabrać nie możesz przez 4h
#nieruchomosci
źródło: 596521337_1209149244705409_5003896212120826766_n
Pobierz