Ale p--------o. Aż zasięgu nie miałem przez chwile. Z tatą dach altanki czysciliśmy. Zaczęło padać i mówię do taty:
- Tate schodzi z tego dachu. Lać zaczyna. S---------y.
A tate stoi niewzruszony i tylko ze jeszcze trochę, spłukać musi syf. Ale jak p--------o wiatrem, jak drzewa zaskrzypiały łamiąc się, to zaraz zaskoczył z drabiny i:
- Dobra, Adaś, s---------y do domu xD
#burza #warszawa
- Tate schodzi z tego dachu. Lać zaczyna. S---------y.
A tate stoi niewzruszony i tylko ze jeszcze trochę, spłukać musi syf. Ale jak p--------o wiatrem, jak drzewa zaskrzypiały łamiąc się, to zaraz zaskoczył z drabiny i:
- Dobra, Adaś, s---------y do domu xD
#burza #warszawa





























#matura