@Czyste_Buty: Nie tylko ty tak masz ziomeczku. Ja sam mam taką grupę, gdzie jak ja zainicjuję, to wszyscy chętnie się spotykają, a jak siedzę cicho to mają to w dupie. Takich ludzi, co się odzywają do mnie sami to może z 3-4 osoby. Takie życie.
#anonimowemirkowyznania Ech w #pracbaza przyjęli laskę, no mój ulubiony typ urody, fajna szczupła, ciemne kręcone włosy, no super dla mnie osobiscie 10/10 choc moze obiektywnie mniej, ale mówie mój typ. Z młodsza chyba o 5 lat mniej więcej, bo studentka jeszcze, ja już bliżej 30 niż 20 xD No i śmiechu warte chłop by chciał mieć taką laskę, ale it's over. Czemu - bo chłop brzydki (niski, chudawy,
@AnonimoweMirkoWyznania: może zanim zaczniesz planować ślub to po prostu zagadaj i zacznij ją poznawać. Przecież możesz zbudować na początek normalne relacje koleżeńskie a potem sprawdzisz czy jest jakaś chemia czy nie. Minus zarywania do laski w pracy jest taki, że jak zrobisz przypał to musisz mieć zajebiście mocną psychikę ( ͡°͜ʖ͡°) albo inną robotę
#anonimowemirkowyznania Ślub cywilny, a błogosławieństwo rodziców/dziadków? Jak to u Was wyglądało, jakie znacie przykłady z życia? Czy zamiast błogosławieństwa, w takiej sytuacji robi się jakiś inny laicki obrządek? Czy całkowicie się pomija spotkanie z rodzicami w domu przed ślubem? #wesele #slub #malzenstwo
#anonimowemirkowyznania Jak wygląda patrząc przez "kulturę" wyznanie miłości kobiecie zamężnej z dzieckiem? Myślę od ponad roku nad tym i nadal nie wiem co mogę zrobić a wiem że będę żałował później tego całe życie bo nigdy takie uczucia jak do niej nie miałem. #kobiety #rozowepaski #milosc #zwiazki #randkujzwykopem
Jest sobie pani Andżelika. Pani Andżelika jest zatrudniona na umowę o pracę, bo pracodawca, którym jest jednoosobowa działalność gospodarcza przestrzega prawa pracy i dba o prawa pracownicze. Pewnego dnia pani Andżelika nagle dowiaduje się, że jest w ciąży. I tu zaczyna się historia… W trzecim miesiącu ciąży pani Andżelika idzie na L4 „ciążowe”, czymkolwiek miałoby ono być. I od tego czasu przebieg zatrudnienia wygląda następująco:
@AnonimoweMirkoWyznania: ja j---e, jak ludzie dają się tak traktować. I jeszcze pracować tam tyle lat. Pieniądze to nie wszystko, bo za 10-15 lat zapłacisz za to zdrowiem. Miałem takiego sąsiada, co też tak pizgał i że fajny hajs i co? Umarł rok przed emeryturą, a chorując jeszcze chodził do pracy.
@Jamniki2: miałem tak samo, aż tak się nakręciłem, że mnie wiozła karetka bo im szybciej biło mi serce tym bardziej się denerwowałem, że zawał i szybciej biło ( ͡°͜ʖ͡°) To było ładnych parę lat temu, ale też zrobiłem sobie milion badań i wszystko zdrowe. Potem okazało się, że ewentualne bóle wywołane są od kręgosłupa, taka sytuacja.
;tldr: chcę schudnąć i możecie razem ze mną obserwować moje zmagania krok po kroku (115 >> 95 w pół roku) #bylemgrubynaglejakbymschudl > tag do obserwowania
Hej, cześć wszystkim. Zapraszam wszystkich zainteresowanych na podróż w świat walki pomiędzy duszą i ciałem, odwiecznego: zjeść czy nie zjeść?
Ok może inaczej, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Chodzi mi o to jak załatwić L4, bo nigdy nie musiałem ( ͡°͜ʖ͡°) Chciałbym uniknąć sytuacji gdzie różowa rzuca wypowiedzenie na 3 miechy i nie dostaje L4 i jest w dupie. Gdzie najlepiej się udać? Do jakiegoś psychologa / psychiatry czy co?
@onamatopeja: Typ ma duże plecy niestety, leczy wszystkie ważne osoby w okolicy, plus gdzieś tam w dalszej rodzinie jest osoba z polityki więc ma wyjebkę. Takie polskie piekiełko w sumie.
@exile17: dlatego pytam, bo nie chce się później przepychać z jakimiś prawnikami czy coś, bo gość jest do tego zdolny. Poprzednia asystentka chyba parę miesięcy nie mogła dostać świadectwa pracy aż nie przyjechała po nie z prawnikiem.
#anonimowemirkowyznania Siema, odrazu zaznacze, że post może być długi. Mam taki problem związany z miłością i odrzuceniem. Zaczęło się od tego że na studiach zakochałem się w jednej dziewczynie. Z racji że jestem brzydki, a ona ładna, nie dawałem sobie szans i jestem też nie śmiały więc żyłem tak sobie w swoim świecie marząc o wspólnej przyszłości. Przyszły na 2 roku zajęcia zdalne i zaczęły się lekcje online i też
@AnonimoweMirkoWyznania: kurde ziomek, miałem kiedyś podobną sytuację na studiach sto lat, temu, chociaż nie powiedziałem co czuję bo to trochę przypał ( ͡°͜ʖ͡°) W sensie też studencka miłość, ale nie aż tak dramatycznie i nie że pomagałem tylko mieliśmy jakieś tam wspólne laborki i mnie siękło. Też byłem takim trochę studyjnym przegrywem w sensie kontaktów a różowymi.
@AnonimoweMirkoWyznania: szare myszki nie istnieją ( ͡°͜ʖ͡°) jesteś jej kolegą i tyle i zacznij się tak zachowywać. Wiem, że będzie ciężko, ale ochłódź relację i zobacz co się stanie. W sensie nie pisz do niej, nie interesuj się a jak coś zapyta to odpowiadaj zdawkowo, bez ciągnięcia tematu. Tak, żeby ona przejęła inicjatywę i zobacz co się stanie.
Mieszkam z różowa od pół roku, mamy 3 konta. Prywatne i wspólne. Wcześniej szło jakieś 2k msc, obecnie przy tej inflacji dobre 2400-2500. Ile idzie wam na takie "podstawowe" wydatki?
Gaz do auta, ja tankuje no chyba, że moja dużo jeździ to ona też - do 500 zł na 2 os (koło 1500-2000 km msc robimy) - mieszkanie: tutaj 750 - 800 zł. Czynsz, woda i gaz w cenie czynszu. Internet i prąd do
@porterhouse: Z różową mamy łącznie ok. 8k a i tak nam nie zostaje dużo na koniec miesiąca. Ale obecnie dużo schodzi na paliwo (ok.1k - jakieś 80km dziennie robimy), kredyt i rachunki to 3k, jedzenie z 1,5k (staramy się brać to co lubimy i nie oszczędzać, jemy trochę na mieście), inne wydatki typu coś do mieszkania, i na koniec miesiąca zostaje parę stówek, także szału nie ma.
@soshiu: Jakby dziewczyna chciała to by znalazła czas nawet o 22. Wiem, bo sam się spotykałem z jedną różową co pracowała na różne zmiany i czasem pisała, że kończy o 19-20 i czy chce się spotkać.
Jesteś opcją na wypadek jakby się nudziła, dlatego trzyma Cię pod ręką.
@SebaD86: Też się zastanawiam, sam mam dziewczynę 8 lat młodszą i się super dogadujemy. Przecież to nie jest jakaś ogromna różnica wieku a z czasem będzie wręcz niezauważalna (np. 38 vs 30).
Mirki, smutno mi bardzo bo pożegnałem swojego przyjaciela Barego. Jeszcze tydzień temu hasał ze mną na spacerze. Potem zaczął chorować i przestały mu działać nerki. Nie wiadomo w sumie od czego. Może coś zjadł, może jakaś infekcja wcześniejsza dopiero się objawiła. Skubany miał tylko 9 lat. Mieszkał z moją mamą ale wychowywałem się z nim kiedy jeszcze mieszkałem z rodzicami. Pamiętam jak go wziąłem do domu, był tak mały, że trzymałem go
@haabero: Kurła dopiero to zauważyłem. Miałem takiego sznaucerka jak Ty i też go uśpiliśmy kiedy miał 7 lat, bo zachorował na nerki :/ Rok walczyliśmy, znalazłem nawet jedną Panią weterynarz co sprowadzała lekarstwa z USA i to mu wydłużyło trochę życie :( Teraz mam nowego sznaucerka i kontrolujemy mu nerki, bo to jest najczęstsza przypadłośc tej rasy :/
@haabero: no niestety, u nas piesek dzień wcześniej latał jak szalony a na drugi dzień wracam do domu i się dowiaduję, że psiak chory i umiera :/ rok walki gdzie raz było lepiej, raz gorzej, codzienne kroplówki itd. aż w końcu niestety padła decyzja, że już nie będziemy go męczyć :<
W pracy w moim otoczeniu mam trochę ludzi w przedziale lvl 22-24 i tak sobie obserwuję, że praktycznie wszyscy pozaręczani, biorą ślub itd. Sam mam lvl 30+, dziewczynę od dłuższego czasu i jakieś przebłyski o zaręczynach kiedyś, ale tak sobie myślę jak ci ludzie tak szybko wpadają w śluby.
Pamiętam, że jak jak byłem na studiach to może z dwie, trzy pary były zaręczone pod koniec, jakieś śluby planowane itd. a teraz
@micljn1: widzisz tylko to co chcesz widzieć. Wiadomo, samemu jest słabo, ale w parze też nie jest zawsze różowo. Ja sam miałem okresy gdzie byłem singlem i teraz mieszkając z dziewczyną widzę, ile wtedy miałem czasu dla siebie;) Żona plus dzieci to na początku praktycznie całkowite wyrzeczenie się swojego czasu wolnego kosztem rodziny.
@MPTW: ja nie szukam i mi nie brakuje. Tak zauważyłem w robocie po prostu bo mam kontakt z tymi ludźmi i praktycznie wszyscy lvl 22-25 są albo zaręczeni albo po ślubie. Z jednej strony jestem pełen podziwu, że kogoś tak szybko znaleźli z kim chcą spędzić resztę życia, z drugiej się trochę dziwię, że w tak młodym wieku ludzie się żenią, bo ja w tym okresie to zastanawiałem się w
@micljn1: Na sympatii, to chyba jedyny sensowny portal jeszcze dla mnie, chociaż nie ma za dużej bazy użytkowników. Tinder to dla mnie syf, jedynie co tam można złapać to depresję ( ͡°͜ʖ͡°) Przynajmniej dla takiego normika jak ja. W realu nie mam problemu z gadaniem z różowymi, nawet zdażało mi się, że same do mnie zagadywały a na tinderze to się czułem jakby mi